W pierwszym dniu wznowionych wczoraj prac na terenie dawnego ogrodu więziennego w Białymstoku badacze natrafili na kolejne szczątki ludzkie.

Jak czytamy w "Naszym Dzienniku", dostrzeżono cztery czaszki i fragment klatki piersiowej. W tej chwili wybierana jest ziemia i odkrycia są miotełkowane. Na razie nie wiadomo nic o ułożeniu samych szczątków, ich ilości i stanie. Nie wiadomo też, czy znajdują się przy nich jakieś przedmioty. Już teraz jednak pracownicy IPN-u oceniają, że szczątki są przemieszane i nie doszło w ich przypadku do normalnego pochówku cmentarnego.

Reklama

Badania na terenie aresztu śledczego w Białymstoku ruszyły dwa lata temu. Prace kontynuowano w zeszłym roku. Znaleziono w sumie szczątki ponad 280 ofiar, między innymi więźniów, podejrzanych, czy skazanych na śmierć. Szczątki zakopywano w latach 1941-1956. Więcej na ten temat - w "Naszym Dzienniku".

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności