Niemieccy historycy odnaleźli w Moskwie dokumenty przedwojennego polskiego wywiadu i policji - pisze "Gazeta Wyborcza". Mimo prawa zobowiązującego Rosję do zwrotu dokumentów, Polska od lat bezskutecznie zabiega o dostęp do kluczowych informacji.

Zdjęcie

Stalin w swoim gabinecie, zdj. ilustracyjne /East News
Stalin w swoim gabinecie, zdj. ilustracyjne
/East News

Wśród polskich dokumentów znajdujących się w rosyjskich archiwach są akta wywiadu i policji, które zdaniem dr Władysława Bułhaka, historyka IPN, są niezbędne do spisania kompletnej historii wywiadu wojskowego II RP.

Niemieccy historycy, którzy w rosyjskich archiwach poszukują swoich akt, znaleźli dotychczas 18 polskich teczek - informuje "GW". Skatalogowane akta niemieckiego zespołu badaczy zostały zamieszczone w internecie.

Reklama

Wśród zamieszczonych dokumentów znajduje się np. opis przebiegu spotkania komunistów z Polski, Ukrainy i krajów bałkańskich w Wiedniu na początku lat 20., czy "wykaz agentów komunistycznych, rosyjskich, delegowanych przez Komintern do Europy Zachodniej".

"Szacujemy, że w rosyjskich archiwach znajdują się jeszcze tysiące teczek z dokumentami polskiego wywiadu i archiwami innych instytucji przedwojennej Polski" - mówi gazecie Andrzej Czesław Żak, dyrektor Centralnego Archiwum Wojskowego.

"Gazeta Wyborcza" zwraca jednak uwagę na fakt, że uzyskanie dostępu do polskich dokumentów jest blokowane przez stronę rosyjską.

"Nieustannie domagamy się zwrotu naszych archiwów. W Rosji jednak rządzi nimi polityka" - podsumowuje dyr. Żak. 

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności