IPN będzie edukował o pomniku Braterstwa Broni

IPN będzie edukował o pomniku Braterstwa Broni. W dzień obchodzonego w PRL tak zwanego wyzwolenia Warszawy pracownicy Instytutu Pamięci Narodowej będą rozdawać mieszkańcom stolicy ulotki informujące o historii i znaczeniu pomnika. Celem akcji jest przede wszystkim uświadomienie, że pomnik „czterech śpiących", który stał przy Dworcu Wileńskim na Pradze, był symbolem zdobycia przez Stalina władzy nad Polską i jej stolicą.

Pomnik został rozebrany na czas budowy II linii metra teraz trwa debata czy powinien wrócić na swoje dawne miejsce. Tego chcą władze miasta, a na Placu Wileńskim już powstała podbudowa do ponownego postawienia tam pomnika.

Prezes IPN Łukasz Kamiński wyjaśnia, że zamiarem Instytutu jest przypomnienie prawdziwych intencji z jakimi pomnik "Braterstwa Broni" został zbudowany. IPN chce przypomnieć, że ten pomnik nie powstał ku czci poległych żołnierzy lecz był elementem propagandowym i legitymizował bardzo okrutną rzeczywistość pierwszych lat po wojnie.

Reklama

Dyrektor Biura Edukacji IPN, doktor Andrzej Zawistowski wyjaśnia, że sowieci doskonale wiedzieli, w jakim miejscu stawiają pomnik oraz, że nie będzie on hołdem dla polskich i radzieckich żołnierzy.Tuż obok pomnika do połowy 1945 roku - przypomina doktor Zawistowski - siedzibę miały mianowane przez Stalina władze nowej Polski. W promieniu kilkuset metrów funkcjonowało wiele instytucji aparatu represji totalitarnego państwa: warszawski Urząd Bezpieczeństwa Publicznego, podręczny areszt Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, Więzienie Karno-Śledcze Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego Warszawa III, główna kwatera NKWD w Polsce, siedziby kilku jednostek NKWD i Armii Czerwonej. We wszystkich tych miejscach - podkreśla Andrzej Zawistowski - przesłuchiwano i torturowano ludzi, których komunistyczna władza uznawała za swoich wrogów - między innymi żołnierzy Armii Krajowej, Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość" oraz Narodowych Sił Zbrojnych.

Doktor Zawistowski podkreśla, że data 17 stycznia - czyli dzień wyzwolenia Warszawy nie jest przypadkowa dla przeprowadzenia akcji. Jak wyjaśnia doktor Zawistowski, jest to kolejne kłamstwo, ponieważ Praga była wyzwolona spod okupacji Niemców już we wrześniu 1944 roku, kiedy jeszcze toczyło się Powstanie Warszawskie. Komunistom zależało na tym, by wyzwolenie stolicy nie kojarzyło się z powstaniem, dlatego 17 stycznia dawał odczucie, że Armia Czerwona we wrześniu 1944 roku była jeszcze daleko od Warszawy.

Akcja IPN zacznie się o 11.00 w okolicach Liceum Ogólnokształcącego imienia Władysława IV. Inicjatywa Instytutu jest też próbą reakcji na ubiegłoroczny zlecony przez władze Warszawy sondaż, w którym aż połowa Warszawiaków stwierdziła, że nie nic przeciwko temu by pomnik "czterech śpiących", po zakończeniu budowy II linii metra wrócił na dawne miejsce. Z kolei przeciw jego powrotowi wypowiadają się między innymi dwie wspólnoty mieszkańców z okolic Placu Wileńskiego.

Informacyjna Agencja Radiowa
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy