Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Poznaniu umorzyła śledztwo w sprawie bezprawnego pozbawienia wolności działaczy opozycji antykomunistycznej. Sprawa dotyczyła pozbawienia wolności 173 osób w grudniu 1981 roku.

Zdjęcie

Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN /KAROL SEREWIS /East News
Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN
/KAROL SEREWIS /East News

Zatrzymania miały miejsce na podstawie decyzji o internowaniu wydawanych przez komendanta wojewódzkiego MO w Poznaniu Henryka Z. Umorzenie postępowania nastąpiło w związku ze śmiercią komendanta MO w listopadzie 2008 roku. Jak podano w komunikacie o zakończeniu śledztwa, pozbawienie wolności osób internowanych przez Henryka Z. wypełnia znamiona zbrodni przeciwko ludzkości.

W trakcie niniejszego postępowania udokumentowano internowanie 173 osób. W okresie od nocy z 12 na 13 do 16 grudnia 1981 roku zatrzymano 130 osób. Większa cześć działaczy opozycji antykomunistycznej została zatrzymana we własnych domach, na podstawie wcześniej przygotowanej przez Wydział Śledczy KW MO w Poznaniu listy osób stanowiących poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa w okresie stanu wojennego.

Reklama

Zatrzymanych, po dowiezieniu do komisariatów MO i do Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Poznaniu, transportowano do Zakładu Karnego w Gębarzewie, który został uprzednio przygotowany do przyjęcia internowanych. Internowane kobiety początkowo osadzone były w Areszcie Śledczym w Poznaniu, w styczniu 1982 r. przewiezione zostały do Ośrodka dla Internowanych w Gołdapi.

Decyzje o internowaniu wręczono zatrzymanym dopiero w ośrodkach internowania. Skargi na decyzje o internowaniu były załatwiane odmownie. Zwolnienia działaczy opozycji antykomunistycznej trwały do grudnia 1982 roku.

Jak poinformował p.o. Naczelnika Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Poznaniu prokurator Sylwester Napieralski, pozbawienie wolności osób internowanych przez Henryka Z. nie tylko stanowi zbrodnię komunistyczną, lecz wypełnia jednocześnie znamiona zbrodni przeciwko ludzkości.

"Z całości materiału dowodowego w sposób jednoznaczny wynika, że prawie wszystkie osoby, które zostały internowane, były związane z działalnością opozycyjną w ramach NSZZ Solidarność lub NZS. Pozbawienie wolności tych osób było formą ich prześladowania z powodu przynależności do określonej grupy polityczno-społecznej. Pozbawiono je wolności nie tylko bez żadnych podstaw prawnych, ale naruszając wszystkie normy prawne gwarantujące np. nietykalność osobistą, nienaruszalność zajmowanego mieszkania, wolność. Dokonując zamachu na wymienione dobra, nie tylko złamano szereg norm prawnych o charakterze ustawowym, ale naruszono akt prawny najwyższej rangi, czyli obowiązującą wówczas konstytucję" - poinformował prokurator.

Komisja podała, że komendant MO działał w sposób bezprawny i miał tego pełną świadomość. Jedną z przesłanek obowiązywania aktu prawnego jest jego publikacja w stosownym dzienniku urzędowym. Tymczasem dekret o stanie wojennym, gdy zaczął go stosować Henryk Z., nie był jeszcze opublikowany - jego publikację rozpoczęto 17 grudnia 1981 r.

W przypadku 43 osób internowanych od 17 grudnia podstawą umorzenia postępowania był fakt, że czyn nie zawierał ustawowych znamion czynu zabronionego. Decyzje o internowaniu wydane wobec nich zapadły już po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw aktów prawnych stanu wojennego, w tym dekretu Rady Państwa przewidującego internowania.

Jak podano w komunikacie o umorzeniu postępowania, fakt, że podjęte po tej dacie działania komendanta wojewódzkiego miały oparcie w przepisach i zyskiwały tym samym cechę formalnej praworządności, uniemożliwia potraktowanie ich jako zbrodni komunistycznych.

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności