Historia Polski XIX i pierwszej połowy XX wieku byłaby trudna do wyobrażenia bez warstwy ziemiańskiej. Przejęcie władzy przez komunistów po II wojnie wydawała się być definitywnym końcem ziemiańskiego świata. Ale 45 lat później zawalił się świat komunistyczny. Jakie to ma konsekwencje dla byłych ziemian i Polski? O tym będą dyskutować goście środowego (15 marca) "Przystanku historia".

Zdjęcie

Jaki udział może mieć tradycja ziemiańska w budowaniu państwa i życia społecznego na zdrowych fundamentach? /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego
Jaki udział może mieć tradycja ziemiańska w budowaniu państwa i życia społecznego na zdrowych fundamentach?
/Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

Historia Polski XIX i pierwszej połowy XX wieku byłaby trudna do wyobrażenia bez warstwy ziemiańskiej. Polski dworek to polski historyczny topos. Bez niego pod zaborami nie byłoby ani powstań narodowych, jakie znamy, ani pracy organicznej, jaką znamy. Podobnie w 20-leciu międzywojennym: bez ziemian i ich wpływu na życie gospodarcze, intelektualne i polityczne dzieje II Rzeczypospolitej byłyby zupełnie inne. Nie znaczy to, że szlacheckie dziedzictwo nie stanowiło zarazem problemu. Struktura rolna, która była jego konsekwencją, nastręczała wiele trudnych kwestii: gospodarczych i społecznych. Próbowano to zmienić ustawami z 1920 i 1925, ale aż do września 1939 problemów tych nie rozwiązano.

Za to komuniści rozwiązali problemy wylewając dziecko z kąpielą: nie tylko likwidując tysiące towarowych gospodarstw ziemiańskich, ale także zawłaszczając ziemiańskie domostwa - pałace i dwory, razem z przynależnymi do nich ruchomościami, które były zarazem własnością osobistą, jak i skarbem kultury narodowej. Drastyczna forma dekretu PKWN z 6 września 1944 o reformie rolnej wydawała się być definitywnym końcem ziemiańskiego świata. Ale 45 lat później zawalił się świat komunistyczny. Jakie to ma konsekwencje? Co dawni właściciele i ich następcy mogą odzyskać ze swojej własności? Jaki udział może mieć tradycja ziemiańska w budowaniu państwa i życia społecznego na zdrowych fundamentach?

Reklama

O tym rozmawiać będą w "Przystanku Historia" zaproszeni goście: dr Waldemar Bukowski, dr Marcin Chorązki i prof. Grzegorz Tracz. Przyczynkiem do rozmowy jest premiera pracy zbiorowej "Plechów. Historia majątku ziemskiego" pod redakcją dr Bukowskiego (Societas Vistulana, Kraków 2016). Spotkanie, które odbędzie się w krakowskiej siedzibie IPN ul. Dunajewskiego 8 o godzinie 18:00, poprowadzi Roman Graczyk.

Ziemianie: zamknięta księga czy żywa tradycja?

Polskie ziemiaństwo: zniszczona warstwa społeczna i jej niezniszczalny ethos

Wraz z wkroczeniem Armii Czerwonej na tereny położone na zachód od Sanu, rozpoczęła się sowietyzacja ziem polskich znajdujących się pod okupacją niemiecką od września 1939 r. Dla tych terenów była to nowa sytuacja, ponieważ do tego momentu jedynym okupantem byli Niemcy. Jedną z pierwszych grup, które doświadczyły represji ze strony władz sowieckich i polskich komunistów, było ziemiaństwo. Aresztowania, czasem deportacje w głąb ZSRS dotknęły znaczny odsetek właścicieli ziemskich z terenów Białostocczyzny, Lubelszczyzny, Podkarpacia, a następnie od stycznia 1945 r. centralnej Polski. W październiku 1944 r. aresztowano Stanisława Borowskiego, właściciela majątku w Długiem, Stefana Potockiego, właściciela majątku rodzinnego w Rymanowie, Karola, Michała, Ireneusza i Zofię Załuskich, mieszkających w Iwoniczu. W styczniu aresztowano Hieronima Radziwiłła  wraz z synem Leonem Hieronimem. Z ziemi miechowskiej do Związku Sowieckiego w marcu 1945 r. zostali deportowani: Adolf Dąmbski z Kaliny Wielkiej, Tadeusz Dziedzicki z Klimontowa, Kazimierz Piotr Jabłoński administrator majątku w Książu Wielkim, Teofil Szańkowski z Wierzbna , Bohdan Thugutt z Nagorzan, Wanda Thugutt z Nagorzan. Do swych rodzin wrócili tylko Adolf Dąmbski i Bohdan Thugutt. Wszystkim postawiono zarzuty współpracy z Niemcami, przynależność do Armii Krajowej, a także wspierania finansowego Polskiego Państwa Podziemnego, które miało być, według komunistycznej propagandy, antysowiecko nastawione. W związku z tym każda z tych osób była podejrzana o antysowiecką działalność, czego kluczowym dowodem było ich pochodzenie. Wszyscy należeli do elity społeczeństwa polskiego, jaką było ziemiaństwo. Ich rola była szczególna na wsi ze względu na potencjalny wpływ na lokalną społeczność. Dlatego komuniści z tak dużą konsekwencją realizowali plan wywłaszczenia i rugowania ziemiaństwa z ich majątków.

Skąd wzięła się ta konsekwencja? Aby odpowiedzieć na to pytanie, musimy wpierw zapytać, kim byli ziemianie?, jakie były cechy charakterystyczne tej grupy społecznej?, jaki było ethos ziemiaństwa polskiego w ogóle, a w szczególności w schyłkowym okresie istnienia tej warstwy, a więc do wywłaszczenia wiosną 1945 r.

Do ziemiaństwa przeważnie zaliczano ogół właścicieli, współwłaścicieli, dzierżawców i administratorów majątków, a także osoby pozbawione własności na skutek polityki zaborców, a w okresie - wskutek polityki wojny okupanta niemieckiego i sowieckiego, jak też osoby bez tytułu własności, ale akceptowane przez tę grupę społeczną jako ziemianie. Warto zwrócić uwagę na znaczenie statusu towarzysko-kulturowego ziemiaństwa, który w wielu przypadkach pozostaje nadrzędnym w stosunku do kryterium posiadania co najmniej 50 ha ziemi. Dlatego do powyższej grupy zaliczano również tych, którzy posiadając mniej niż wspomniane 50 ha, mentalnie przynależeli do ziemiaństwa i byli powszechnie akceptowani przez członków tej warstwy. Zaliczano do niej także rody arystokratyczne, choć istnieją również opinie uznające tę część ziemiaństwa za odrębną grupę społeczną. Najuboższą część środowiska tworzyli administratorzy oraz dzierżawcy, najczęściej wykształceni na wyższych uczelniach lub w szkołach rolniczych o poziomie akademickim, i dobrze wykwalifikowani rolnicy pochodzenia ziemiańskiego. Akceptowani byli również członkowie rodzin pozbawionych majątków ziemskich, zamieszkujący w miastach, pracujący w administracji państwowej, lekarze, prawnicy, dziennikarze, literaci albo też jako naukowcy. Szacuje się liczbę ziemian przed wybuchem II wojny światowej na około 80 tysięcy osób. Po wojnie zbiorowość ta została rozproszona - część wyemigrowała, inni znaleźli się na tzw. Ziemiach Odzyskanych, pozostali zamieszkali w miastach.

Zdjęcie

Kolejny "Przystanek historia" 15 marca /IPN
Kolejny "Przystanek historia" 15 marca
/IPN

Ziemiaństwo ukształtowało się w ramach przemian społeczno-politycznych zachodzących w XIX wieku. Najszybciej procesy te zachodziły w zaborze pruskim. Reforma rolna i społeczna, jaką było uwłaszczenie chłopów na ziemi przez nich gospodarowanej, doprowadziło do wytworzenia się w ramach społeczeństwa i państwa pruskiego relacji wolnorynkowych. Podobne procesy zachodziły również w pozostałych dwóch zaborach. Każde z tych państw wprowadzało dekrety o uwłaszczeniu w wyniku niepokojów społecznych - w trakcie Wiosny Ludów w Austrii w latach 1848-1849, a w przypadku Rosji wyłącznie ziemie polskie podczas Powstania Styczniowego.

Zmiany gospodarcze i ideowe w II połowie XIX zmieniły również sposób myślenia ziemiaństwa o jej roli społecznej. Nie zrezygnowano z walki o wolną Polskę, ale położono nacisk na pracę na rzecz społeczeństwa. Tworzono z inicjatywy i dzięki środkom ziemian szkoły, przytułki, a w XX wieku Sodalicje Młodzieży Męskiej i Żeńskiej, starając się o zapewnienie im możliwości godnego życia dzięki wyuczonym zawodom. Dbano o ich poziom moralny biorąc w części odpowiedzialność za m. in. młodzież wiejską.

Możliwość odzyskania niepodległości pchnęła młodzież ziemiańską w szeregi Legionów Polskich, a od 1918 r. do Wojska Polskiego. Dochodziło do takich sytuacji, że jeśli ktoś nie podał wystarczającego powodu, dla którego nie zaangażował się w walkę o Polskę, bywał wyrzucany ze struktur Związku Ziemian jako osoba zaprzeczająca wartościom ziemiańskim. W okresie II Rzeczpospolitej ziemianie angażowali się nie tylko w życie publiczne poprzez udział we władzach centralnych (Sejm, Senat, dyplomacja), ale także organizowali samorządy, spółdzielczość, Ochotnicze Straże Pożarne. Spotykali się z również z poważnymi problemami takimi jak kryzys gospodarczy, strajki chłopskie czy też reforma rolna, która zmuszała ziemiaństwo do parcelowania części swego areału ziemi, aczkolwiek w postaci łagodnej. Ale czasy II Rzeczypospolitej to okres w którym kwitło życie towarzyskie ziemiaństwa - polowania, gonitwy i wyścigi konne, oraz coraz bardziej modne automobilowe, a także bale, kuligi gromadziły najznamienitsze rodziny arystokratyczne i ziemiańskie Rzeczypospolitej. Imprezy organizowane przez ziemiaństwo gromadziły przedstawicieli życia politycznego, świata kultury, wojska, naukowców. Ci ludzie wspólnie tworzyli elity II Rzeczypospolitej, na które niemieccy i sowieccy okupanci wydali wyrok śmierci.

Po 1 września 1939 ziemianie ginęli w Piaśnicy i Katyniu, walczyli na wszystkich frontach II wojny światowej i tworzyli AK oraz NSZ. Ale najważniejszą dla wielu było ich konspiracyjne zrzeszenie "Tarcza"-"Uprawa"-"Opieka", które gromadziło członków przedwojennego Związku Ziemian. Dlatego Józef Stalin zażądał od PPR zdecydowanego rozprawienia się z ziemiaństwem, jako ostoją reakcji. Pozbawieni majątków, okradzeni z rzeczy osobistych, pamiątek rodzinnych, dzieł sztuki zaszyli się w wielkich miastach lub wyemigrowali, rozpoczynając życie tułacze. Obecnie tylko nieliczni odzyskali swe rodzinne gniazda. W Polskim Towarzystwie Ziemiańskim łączy ich nostalgia za tradycją, ale też cel w postaci utrzymania środowiska ziemiańskiego w tych najbardziej charakterystycznych wartościach, które opierają się na wierze, szacunku do własności i służbie wobec bliźnich i państwa.

Ten opisany w skrócie proces kształtowania się i upadku ziemiaństwa doskonale widać na przykładzie losów właścicieli majątku Plechów pod Kazimierzą Wielką. Tam mieszkali nie tylko postępowi gospodarze, ale także typowi dla ziemiaństwa przedstawiciele wykształconej i wpływowej elity społecznej. Zaangażowani w konspirację i życie społeczne wydają się być wzorcowymi przedstawicielami grupy, gdzie odpowiedzialność przeplatała się z lekkomyślnością, a gospodarność z życiem na całego. Rodzina Zakrzeńskich uosabia to, co najbardziej charakterystyczne dla ziemiaństwa. A los majątku po wojnie, łącznie z jego renesansem w ostatnich latach świadczy o tym, że istnieje szansa dla niszczejących resztówek. Nawet jeśli stają się własnością osób nie związanych z tą grupą. Pozostaje mieć nadzieję, że nowi właściciele Plechowa i innych majątków podejmą wyzwanie kreowania nowej elity wolnej Polski na podstawie etosu ziemiaństwa.   

(Marcin Chorązki)

Zapraszamy na kolejny "Przystanek Historia" 15 marca 2017 roku w Krakowie ul. Dunajewskiego 8 (róg Dunajewskiego i Garbarskiej) o godz. 18:00.

"Przystanek historia" na Facebooku
           

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności

IPN