Ruszyły prace przy budowie Panteonu na warszawskiej Łączce – informuje „Rzeczpospolita”. Kiedy prace zostaną zakończone? Ta kwestia pozostawia wiele wątpliwości.

Zdjęcie

Łączka/Zdjęcie ilustracyjne /Filip Blazejowski /Agencja FORUM
Łączka/Zdjęcie ilustracyjne
/Filip Blazejowski /Agencja FORUM

Jak czytamy w gazecie, robotnicy ogrodzili kwaterę Ł na warszawskim Cmentarzu Powązkowskim, gdzie po wojnie potajemnie byli chowani zamordowani w więzieniu przy ul. Rakowieckiej żołnierze podziemia niepodległościowego. W miejscu tym ma zostać wybudowana pierwsza część Panteonu Żołnierzy Niezłomnych z miejscami, gdzie zostaną złożone szczątki pomordowanych.

Prace powinny zakończyć się do końca lipca - pisze "Rzeczpospolita", jednak z rozpoczęciem prac nie zgadzają się przedstawiciele Fundacji Łączka, która opiekuje się grobami. Na portalu społecznościowym umieścili informację o zorganizowaniu we wtorek protestu przeciwko budowie Panteonu. Uważają, że budowa ta powinna się rozpocząć dopiero wtedy, gdy z sąsiedniej kwatery zostaną ekshumowani ci żołnierze, którzy nadal spoczywają na Łączce (w tzw. kwaterze Ł 2).

Reklama

Proces szybkiego przenoszenia właśnie takich grobów w inne miejsce miała przyspieszyć przygotowana przez Kancelarię Prezydenta RP nowelizacja ustaw o cmentarzach i pochówkach oraz IPN. Kilka dni temu została ona podpisana przez prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Czy jest szansa na szybkie przeniesienie tych grobów? Wicewojewoda mazowiecki odpowiada gazecie, twierdząc, że jedynym warunkiem jest znalezienie miejsca, w które będzie można przenieść groby. "Proponujemy, aby Cmentarz Powązkowski został powiększony o działkę, która znajduje się przy pobliskiej trasie" - dodaje.  

Działka ta ma ok. 2 tys. metrów kwadratowych i planowana była na budowę węzła komunikacyjnego - wyjaśnia gazeta.

Z artykułu dowiadujemy się także, że rozpoczęto prace nad zmianą planu zagospodarowania przestrzennego. Gazeta podaje, ze prace te mogą potrwać nawet trzy lata (ratusz np. nie jest w stanie wskazać linii rozgraniczających dla sąsiadującej z cmentarzem trasy Prymasa Tysiąclecia).

W urzędzie wojewódzkim tworzony jest już zespół, który zajmie się negocjacjami z rodzinami tych, którzy mają groby na Łączce. Ma on liczyć czterech prawników. Urzędnicy przewidują, że okres negocjacji i przenoszenia jednego grobu może trwać mniej więcej pół roku (przy braku odwołań) albo półtora roku (przy wszczęciu procedury odwoławczej od decyzji administracyjnej wojewody). To oznacza, że termin zakończenia prac na drugim etapie budowy Panteonu jest wątpliwy - podsumowuje gazeta.

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności