Do Archiwum Miejsca Pamięci trafiła niezwykle obszerna kolekcja dokumentów związanych z obozem Auschwitz i historią II wojny światowej, m.in. gett i innych obozów koncentracyjnych, stworzona przez ocalałego z Holokaustu Władysława Ratha i przekazana do Muzeum przez jego rodzinę. Cały zbiór liczy 1893 dokumenty oraz 29 fotografii.

Zdjęcie

Fragment listu obozowego wysłanego z KL Auschwitz przez więźnia Brunona Fronckiewicza /materiały prasowe
Fragment listu obozowego wysłanego z KL Auschwitz przez więźnia Brunona Fronckiewicza
/materiały prasowe

Większość dokumentów dotyczy zagłady i prześladowań ludności żydowskiej w Trzeciej Rzeszy, jak i na terenach okupowanych przez niemieckich nazistów, losów osób deportowanych do obozów koncentracyjnych (w tym do KL Auschwitz), a także przetrzymywanych w gettach. W kolekcji tej znajdują się także dokumenty dotyczące więźniów przebywających w czasie II wojny światowej w obozach pracy przymusowej, obozach internowania, jak również jeńców wojennych osadzonych przez Niemców w oflagach i stalagach.

Władysław Rath urodził się 20 marca 1924 r. Dzieciństwo spędził w Krakowie. W chwili wybuchu II wojny światowej miał 15 lat. Cała jego rodzina została przeniesiona do krakowskiego getta. Jego ojciec został deportowany do Auschwitz, gdzie zginął, a matka została zamordowana w nieznanym miejscu. W czasie pobytu w getcie Władysław Rath m.in. zmuszony był do zajmowania się psami Amona Götha, komendanta obozu koncentracyjnego w Płaszowie. Wraz z siostrą Dorotą pracował w fabryce Emalia Oskara Schindlera.

Reklama

Oboje uratowali się dzięki wpisaniu na "Listę Schindlera", dzięki czemu zostali przeniesieni z Krakowa do fabryki w Brünnlitz i doczekali wyzwolenia. Dorota Rath była jedną z osób, które po zakończeniu działań wojennych przeprowadziły Oskara Schindlera do strefy amerykańskiej z obawy, iż Sowieci mogą go zaaresztować. Po wojnie Władysław Rath wrócił do Krakowa, a w 1951 r. przeniósł się do Wiednia. Zmarł w 1996 r.

- Mój mąż całe życie coś kolekcjonował. Na początku lat 70. XX w. zaczął zbierać m.in. listy i dokumenty związane z obozami koncentracyjnymi. Jako ktoś, kto przeszedł te straszne czasy, widział rzeczy, które tak naprawdę są niewyobrażalne, rozpoczął tworzenie kolekcji składającej się finalnie z bardzo wielu różnych materialnych świadectw - powiedziała mieszkająca w Wiedniu Ewa Rath, wdowa po Władysławie Rath.

- Zawsze uważaliśmy z mężem, że taki zbiór powinien trafić do muzeum. Wiem, że istnieje wielkie Muzeum Yad Vashem w Izraelu, ale uważam, że ta kolekcja powinna powrócić do miejsca, w którym życie stracił ojciec mojego męża, i które jest wielkim symbolem zbrodni tamtych czasów. Auschwitz-Birkenau to coś szczególnego w dziejach wojny i nazizmu, to była maszyna do mordowania ludzi - podkreśliła Ewa Rath.

- To największe pozyskanie od dekad w dziejach naszego Archiwum. Bardzo cenne dokumenty, ukazujące zarówno dzieje obozów, jak i gett, z których ludzie całymi rodzinami trafiali do obozów. Niezwykła pasja, z którą ocalały z Zagłady Władysław Rath zgromadził tak niesamowitą kolekcję dokumentów, budzi olbrzymi podziw. Zostaną one włączone do muzealnego Archiwum i pozostaną zgromadzone, jako kolekcja jego właśnie imienia. W ten sposób chcemy zachować nie tylko pamięć o niezwykle licznych osobach wymienionych w dokumentach, ale także o owej olbrzymiej pracy dokumentującej dzieje konkretnych ludzi i ich rodzin - powiedział dyrektor Muzeum Auschwitz dr Piotr M. A. Cywiński.

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności

materiały prasowe