Rządy Francji, Wielkiej Brytanii i Austrii przedstawiły Imperium Rosyjskiemu tak zwane sześć punktów. Ich realizacja miała zapewnić spokój w Królestwie Polskim, gdzie trwało powstanie styczniowe.

Zdjęcie

Rysunek Artura Grottgera "Po odejściu wroga" z przedstawiającego sceny z powstania styczniowego cyklu "Polonia" /reprodukcja Piotr Mecik /Agencja FORUM
Rysunek Artura Grottgera "Po odejściu wroga" z przedstawiającego sceny z powstania styczniowego cyklu "Polonia"
/reprodukcja Piotr Mecik /Agencja FORUM

Propozycje mocarstw zakładały amnestię dla powstańców, przywrócenie polskiego przedstawicielstwa narodowego zgodnie z konstytucją z roku 1815, odrębną polską administrację, sądownictwo i szkolnictwo, wolność sumienia i zniesienie represji wobec Kościoła katolickiego, wreszcie praworządny system poboru do wojska.

Francja, Wielka Brytanii i Austria zaproponowały zwołanie międzynarodowego kongresu sygnatariuszy traktatów wiedeńskich z 1815 roku, który miałby wprowadzić proponowane zmiany. Do tego czasu walczące strony miały zawiesić działania wojenne.

Reklama

Uwagi do sześciu punktów zgłosił również powstańczy Rząd Narodowy, który zaznaczył, że zaproponowane postanowienia powinny dotyczyć również ziem zabranych. Dodatkowo zażądano, by realizację postulatów kontrolowała międzynarodowa komisja.

Imperium Rosyjskie odrzuciło sześć punktów 7 lipca 1863 roku. Czyniąc to car Aleksander II nie przewidywał ewentualnej interwencji państw zachodnich i wybuchu wojny z koalicją francusko-brytyjsko-austriacką. Miał rację, bo Wielka Brytania i Austria szybko zrezygnowały z nacisków w sprawie realizacji sześciu punktów. Francja Napoleona III "odpuściła" ostatnia, na początku sierpnia.

Kolejny rok przyniósł jeszcze większą izolację Polski na arenie międzynarodowej. Po wybuchu wojny o Szlezwik Austria ostatecznie powróciła do sojuszu z Rosją i Prusami, które tuż po wybuchu powstania styczniowego zawarły antypolską Konwencję Alvenslebena. Natomiast w lutym 1864 roku Francja i Wielka Brytania oddaliły żądania, by uznać polskich powstańców za stronę konfliktu. Tym samym Europa uznała, że powstanie styczniowe to wewnętrzna sprawa Rosji.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza