Tuż po śmierci Józefa Stalina funkcjonariusze Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego aresztowali Michała Rolę-Żymierskiego. Dlaczego marszałek ludowej Polski popadł w niełaskę komunistycznego aparatu?

Zdjęcie

Michał Rola-Żymierski, marszałek ludowej Polski /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego
Michał Rola-Żymierski, marszałek ludowej Polski
/Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

Losy Michała Roli-Żymirskiego były bardzo zawiłe. Walczący w Legionach wojskowy w II Rzeczpospolitej dosłużył się stopnia generała i pełnił wysokie funkcje. W połowie lat 20. zeszłego stulecia został wyznaczony na stanowisko zastępcy szefa Administracji Armii do spraw uzbrojenia i odpowiadał za finanse.

Michał "Rola" Żymierski - primo voto Łyżwiński - frontowiec i renegat

Jeśli szukamy w naszej historii postaci niejednoznacznych, znajdziemy ich wiele. Jedną z takich klasycznych jest bohater tej opowieści. Trudno oceniać, co w ludzkim zyciorysie jest czarne lub białe, szczególnie z perspektywy lat. W tym przypadku jednak, chociaż pamiętamy, że de mortuis nil nisi... czytaj więcej

W 1927 roku został skazany na 5 lat więzienia z degradacją za malwersacje finansowe przy dostawach dla armii. Wówczas nawiązał pierwsze kontakty z komunistami, a jego poglądy polityczne uległy znaczącej przemianie. W 1932 roku Żymierski został zwerbowany przez sowiecki wywiad, któremu służył do momentu stalinowskich czystek przeprowadzonych w 1937 roku. Wówczas agenturalny kontakt z Żymierskim urwał się.

Reklama

Ponowna współpraca z NKWD nawiązana została już w czasie trwania wojny w 1942 roku. Żymierski dostarczał Sowietom informacje o polskim podziemiu niepodległościowym. Następnie związał się z Polską Partią Robotniczą i Armią Ludową, by w 1944 roku zostać mianowanym przez Stalina Naczelnym Dowódcą Wojska Polskiego.

Po wojnie do 1949 roku Żymierski pełnił funkcję ministra obrony narodowej. Był również przewodniczącym Państwowej Komisji Bezpieczeństwa i odpowiadał z komunistyczny terror w powojennej Polsce oraz morderstwa członków podziemia niepodległościowego.

W 1949 roku z rozkazu Stalina zrzekł się stanowiska ministerialnego na rzecz sowieckiego marszałka Konstantego Rokossowskiego. Jak tłumaczy współautor książki o Żymierskim dr Jarosław Pałka, zmiana "wynikała z tego, że nastała tzw. zimna wojna, a Związek Sowiecki widział możliwość wybuchu w przyszłości konfliktu z dotychczasowymi zachodnimi sojusznikami. W takiej sytuacji nie można było trzymać dyletanta - jakim był Żymierski - na tak ważnym stanowisku".

6 listopada 1949 r. Marszałek ZSRR został mianowany marszałkiem Polski

Konstanty Rokossowski, dowódca Północnej Grupy Wojsk Armii Czerwonej stacjonującej w Polsce, w Legnicy, został mianowany marszałkiem Polski, a na stanowisku ministra obrony narodowej zastąpił Michała Rolę-Żymierskiego. W ten sposób, w obliczu możliwego konfliktu i eskalacji zimnej wojny, Stalin... czytaj więcej

Po śmierci Stalina Żymierski został 14 marca 1953 roku aresztowany przez funkcjonariuszy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Z jakiego powodu?

"Decyzja o [aresztowaniu] zapadła w Moskwie, gdy Bolesław Bierut udał się tam na uroczystości pogrzebowe [Stalina]. Nie wytoczono Żymierskiemu procesu, prowadzono jedynie śledztwo. Chciano udowodnić, że współpracował z zachodnimi wywiadami" - tłumaczy dr Pałka w rozmowie z PAP.

Co zaskakujące, Żymierski przyznał się do współpracy z obcym wywiadem - sowieckim NKWD. To zaskoczyło śledczych, którzy nie mieli wiedzy na ten temat. Zeznania aresztowanego marszałka potwierdzono na Kremlu. Nie oznaczało to jednak, że Żymierski zostanie zwolniono. Postawiono mu inne zarzuty, by ostatecznie, na fali zbliżającej się odwilży, 19 sierpnia 1955 roku zwolnić z więzienia i rehabilitować. Śledztwo zostało umorzone w kwietniu 1956 roku.

Po zwolnieniu z więzienia Żymierski nie odegrał już większej roli w ludowej Polsce. Pełnił między innymi funkcję wiceprezesa Narodowego Banku Polskiego. Był członkiem Komitetu Centralnego w latach 1981-1986, działał również w ZBOWiD. Zmarł 15 października 1989 roku w wieku 99 lat.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza