W ramach sowieckiej polityki odprężenia relacji obozu państw komunistycznych (detente) z Zachodem Polska Rzeczpospolita Ludowa nawiązała stosunki dyplomatyczne z Republiką Federalną Niemiec.

Zdjęcie

Edward Gierek /AFP
Edward Gierek
/AFP

Zbliżenie z tak zwanymi państwami imperialistycznymi miało wymierne korzyści dla Związku Sowieckiego. W ramach ocieplenia stosunków z Europą Moskwa uzyskała w ten sposób dostęp do zachodnich kredytów.

Skorzystała na tym i Polska. W wyniku nawiązania stosunków dyplomatycznych z Niemcami Zachodnimi PRL otrzymała finansowy zastrzyk w postaci miliardów marek oraz nowoczesnych urządzeń i maszyn, niezbędnych do rozwoju kulejącej socjalistycznej gospodarki.

Reklama

Na ożywione relacje Bonn i Warszawy niewątpliwie wpływ miały zażyłe relacje swobodnie czującego się na zachodnich salonach Edwarda Gierka i kanclerza Helmuta Schmidta.

Nawiązanie stosunków dyplomatycznych miało również inny efekt. W ramach tak zwanego łączenia rodzin peerelowskie władze zezwoliły Mazurom i Ślązakom na wyjazd do Niemiec. Szacuje się, że z tej możliwości skorzystało ok. 200 tysięcy osób.

Zdjęcie

Helmut Schmidt /AFP
Helmut Schmidt
/AFP

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza