Obchody rocznicy zwycięstwa nad Krzyżakami peerelowskie władze wykorzystały do antyniemieckiej kampanii propagandowej.

Zdjęcie

W trakcie uroczystości odsłonięto Pomnik Grunwaldzki /Gerard /Reporter
W trakcie uroczystości odsłonięto Pomnik Grunwaldzki
/Gerard /Reporter

16 lipca 1960 roku w całym kraju rozpoczęły się uroczystości z okazji 550. rocznicy bitwy pod Grunwaldem. Udział w nich wzięły najwyższe władze z pierwszym sekretarzem KC PZPR Władysławem Gomułką na czele.

Centralne obchody miały miejsce pod Grunwaldem, gdzie w muzeum złożono urnę z ziemią ze 132 miejsc, gdzie Polacy walczyli z Niemcami. Odsłonięto również grunwaldzki pomnik, prezentujący wykute w granicie twarze rycerskie.

Reklama

W chwili, gdy na miejsce uroczystości przybyli Gomułka oraz Józef Cyrankiewicz, w powietrze wypuszczono 30 tysięcy białych gołębi i oddano salwę armatnią.

Przeczulony na punkcie Niemców i bezpieczeństwa zachodniej granicy ludowej Polski pierwszy sekretarz wykorzystał obchody do ataku na zachodnie Niemcy.

"Wilcza natura imperializmu niemieckiego nie zmieniła się od czasów Ulricha von Jungingena do czasów Konrada Adenauera" - mówił Gomułka, zapewniając jednak, że "droga na wschód przed niemieckim imperializmem została zamknięta raz na zawsze. Zagradza ją stojący na straży pokoju, zespolony wspólną ideologią potężny sojusz państw-sygnatariuszy Układu Warszawskiego i niewzruszona jedność obozu socjalistycznego".

Jednocześnie Gomułka przekonywał o konieczności poprawnych stosunków z komunistyczną Niemiecką Republika Demokratyczną.

Dodajmy, że w ramach obchodów 550. rocznicy bitwy pod Grunwaldem miała miejsce premiera filmu "Krzyżacy" Aleksandra Forda na podstawie powieści Henryka Sienkiewicza.


Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza