Enkawudziści błyskawicznie rozpoczęli zbrodniczą działalność w oswobodzonej z niemieckich wojsk Warszawie.

Zdjęcie

Generał Iwan Sierow odpowiedzialny jest za mord polskich oficerów w Katyniu /INTERCONTIENTALE /AFP
Generał Iwan Sierow odpowiedzialny jest za mord polskich oficerów w Katyniu
/INTERCONTIENTALE /AFP

Przypomnijmy, że 17 stycznia 1945 roku do Warszawy wkroczyła 1 Armia Wojska Polskiego. Tymczasem sowieckie 47 i 61 Armie 1 Frontu Białoruskiego dokonywały manewru okrążającego stolicę Polski z północy i południa, chcąc zamknąć niemiecką 9 Armię w kotle.

Obok działań militarnych, Sowieci prowadzili jednak i inne czynności. W głównej roli wystąpili tu agenci NKWD, których głównym zadaniem była eliminacja antykomunistycznie i antysowiecko nastawionych żołnierzy Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych. Terrorem wprowadzano władzę polskich agentów Józefa Stalina: Bolesława Bieruta, Władysława Gomułki, Edwarda Osóbki- Morawskiego, generała Michała Rolę-Żymierskiego, generała Stanisława Popławskiego czy pułkownika Mariana Spychalskiego.

Reklama

Z 19 stycznia 1945 roku datowana jest korespondencja dwóch stalinowskich zbrodniarzy: dowódcy sił NKWD na froncie generała Iwana Sierowa z wicepremierem i szefem sowieckiej bezpieki Ławrientijem Berią. Pierwszy raportował zwierzchnikowi o sytuacji w Warszawie.

"W celu zaprowadzenia należytego porządku w Warszawie wykonaliśmy, co następuje: 1. zorganizowaliśmy grupy operacyjno-czekistowskie mające za zadanie filtrację wszystkich mieszkańców zamierzających przedostać się na Pragę; 2. pracują grupy operacyjne, złożone z pracowników Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego Polski i naszych czekistów, mających na celu ujawnienie i zatrzymanie kierownictwa Komendy Głównej AK, NSZ i podziemnych partii politycznych; 3. w celu zabezpieczenia przeprowadzanych akcji operacyjnych został w Warszawie rozmieszczony i przystąpił do pracy 2. Pułk Pograniczny NKWD i 2 bataliony 38. Pułku Pogranicznego" - czytamy w raporcie, nie pozostawiającym wątpliwości, w jaki sposób Sowieci rozprawiali się z niepodległościowym podziemiem polskim.

Katownia NKWD: "Kości ofiar przemieszane i porozbijane"

3435 polskich więźniów aresztowanych i zamordowanych przez NKWD w 1940 roku na Ukrainie upamiętnia Polski Cmentarz Wojenny w Kijowie-Bykowni. To czwarta nekropolia upamiętniająca polskie ofiary NKWD, po cmentarzach w Lesie Katyńskim, Charkowie i Miednoje. czytaj więcej

Dodajmy, że również 19 stycznia w Alejach Jerozolimskich, które specjalnie na tę okazję uprzątnięto z gruzu, przy dźwiękach "Warszawianki" defilowały wyznaczone oddziały 1 Armii WP. Defiladę na trybunie ustawionej naprzeciwko hotelu "Polonia" przyjmowali przedstawiciele władz komunistycznych i wojska, m.in. Bierut, Gomułka, Osóbka-Morawski, gen. Rola-Żymierski, gen. Popławski, płk Spychalski oraz sowiecki marszałek Gieorgij Żukow.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza

PAP/INTERIA.PL