W czasie tajnego posiedzenia Biura Politycznego Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej zaczęto szukać winnych panującego w powojennej Polsce terroru.

Zdjęcie

Komuniści zakwestionowali zarzuty postawione w 1948 roku Władysławowi Gomułce /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego
Komuniści zakwestionowali zarzuty postawione w 1948 roku Władysławowi Gomułce
/Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

Rzeczone posiedzenie Politbiura odbyło się w dniach 24-25 listopada 1954 roku. PZPR była wówczas trapiona kryzysem, gdyż na szczytach komunistycznej hierarchii zaczęły wyodrębniać się zwalczające się grupy i koterie. Każda z nich proponowała inną drogę wyjścia z trapiącego kraj kryzysu gospodarczego i politycznego.

Jak czytamy w "Kronice komunizmu w Polsce", w czasie obrad Biura Politycznego skrytykowano Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego, co było zapowiedzią, że to szefostwo bezpieki stanie się "kozłem ofiarnym", na którego kierownictwo PZPR zrzuci odpowiedzialność za stalinowski terror w Polsce.

Reklama

Polska oczami córki komunistycznego zbrodniarza

- O działalności ojca w Komitecie Bezpieczeństwa Publicznego nie wiedziałam nic. Ojciec mnie o tym nie informował, nie było na to miejsca w życiu rodzinnym - w ten sposób Lucyna Tychowa, córka odpowiedzialnego za komunistyczny terror w powojennej Polsce Jakuba Bermana, odpowiedziała na pytanie o... czytaj więcej

"Jednocześnie w gronie partyjnym poszukiwano odpowiedzialnych za czystki, a więc za wykorzystanie aparatu represji do walki z komunistami. Powszechna akceptację miały bowiem działania bezpieki wobec podziemia i opozycji" - czytamy.

Symboliczne dla zmian zachodzących w komunistycznych władzach ludowej Polski było kwestionowanie zarzutów postawionych Władysławowi Gomułce. Postulowano również wprowadzenie kolegialnego zarządzania partią.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza