Prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński został uwięziony przez peerelowskie władzę. To był kulminacja antykościelnej polityki komunistów.

Zdjęcie

Prymas Stefan Wyszyński podczas internowania w Komańczy /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego
Prymas Stefan Wyszyński podczas internowania w Komańczy
/Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

Oficjalnie kardynała Wyszyńskiego internowano z powodu "wrogiej działalności wobec państwa". W rzeczywistości prymas nie zgodził się na publiczne potępienie skazanego 22 września 1953 roku biskupa Czesława Kaczmarka i ingerencję peerelowskich władz w sprawy kościelne.

Prymas więziony był kolejno w Rywałdzie, Stoczku Warmińskim, Prudniku i Komańczy. W sumie w aresztach spędził trzy lata.

Reklama

Trzy dni po internowaniu kardynała Wyszyńskiego, władze wydały oficjalny komunikat, w którym zarzucono duchownemu "uporczywe" nadużywanie sprawowanych funkcji do "jątrzenia" przeciwko ustrojowi.

"W trosce o pełną normalizację stosunków między rządem a hierarchią kościelna zakazano arcybiskupowi wykonywania funkcji związanych z dotychczasowymi jego stanowiskami kościelnymi" - poinformowała władza.

Internowanie prymasa Wyszyńskiego i oddanie hierarchii kościelnej w ręce powolnego komunistom biskupa Michała Klepacza (28 września), wywołało odwrotny od zamierzonego skutek. Autorytet Kościoła wzrósł w oczach oburzonego społeczeństwa.   

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza