Prapremiera "Strasznego Dworu" Stanisława Moniuszki w Operze Warszawskiej zakończyła się manifestacją patriotyzmu widowni. Carskie władze polskiej stolicy zareagowały błyskawicznie.

Zdjęcie

Wysatwiony po upadku powstania styczniowego "Strasznyu Dwór" niósł patriotyczny przekaz /Polona /INTERIA.PL
Wysatwiony po upadku powstania styczniowego "Strasznyu Dwór" niósł patriotyczny przekaz
/Polona /INTERIA.PL

Opera "Straszny Dwór" z muzyką Stanisława Moniuszki i librettem Jana Chęcińskiego rozgrywa się w szlacheckim dworku, a jej bohaterami są dwaj bracia-żołnierze, wielcy patrioci, oraz dwie siostry.

Pełne romantycznych i komediowych elementów przedstawienie, niosło jednak mocną dawkę patriotycznych treści i odwołań do polskiej tradycji, co - w 1865 roku po niedawnym upadku powstania styczniowego - wzbudziło entuzjazm zgromadzonych w Operze Warszawskiej. Sztuka została przyjęta owacją na stojąco, śpiewacy wielokrotnie bisowali.

Reklama

Władze carskie w Warszawie szybko zorientowały się, że "Straszny Dwór" musi zostać zdjęty z afisza. Stało się to już po trzecim przedstawieniu. Opera nie była wystawiana na polskich ziemiach aż do śmierci Stanisława Moniuszki w 1872 roku. Ponownie operę wystawiona w Warszawie w Teatrze Wielkim dopiero w 1885 roku. Wcześniej, bo w 1877 roku, przedstawienie pokazano we Lwowie.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza

Więcej na temat:Straszny Dwór