To był jeden z wielu przykładów barbarzyńskiego zachowania Niemców wobec ludności cywilnej objętej powstaniem Warszawy.

Zdjęcie

Nieistniejący zbombardowany budynek przy Chełmskiej w Warszawie: miejsce ewakuacji Szpitala Ujazdowskiego fot. Muzeum Szpitala Wojskowego na Ujazdowie /
Nieistniejący zbombardowany budynek przy Chełmskiej w Warszawie: miejsce ewakuacji Szpitala Ujazdowskiego fot. Muzeum Szpitala Wojskowego na Ujazdowie
/

Warszawski Szpital Ujazdowskiego, jak wskazuje zresztą nazwa, znajdował się na terenie Zamku Ujazdowskiego, w czasie okupacji znajdującego się w dzielnicy niemieckiej. Po wybuchu powstania klinika funkcjonowała normalnie, dopiero 5 sierpnia 1944 roku Niemcy zarządzili bezwzględną ewakuację personelu i chorych.

Szpital znalazł schronienie w budynku Zakładu Sióstr Opatrzności Bożej przy ul. Chełmskiej 19. Placówka, pomimo dramatycznych warunków w powstańczej stolicy, dzięki poświęceniu personelu i pomocy cywilnej funkcjonowała w miarę sprawnie. Na tyle sprawnie, że przyjmowała również wziętych do niewoli przez powstańców rannych niemieckich żołnierzy.

Reklama

1 sierpnia 1944 r. Powstanie Warszawskie. Kalendarium walki i osamotnienia

1 sierpnia 1944 r. o godz. 17 żołnierze Armii Krajowej rozpoczęli walkę o wyzwolenie Warszawy spod okupacji niemieckiej. Heroiczny bój powstańczej Warszawy toczył się samotnie na oczach świata, który zajęty już był układaniem geopolitycznego ładu, jaki miał nadejść po pokonaniu Niemców. Zagłada... czytaj więcej

Okupanci leczeni w Szpitalu Ujazdowskim na Chełmskiej odbierani byli przez niemieckie patrole, które nie kryły uznania dla wysokich kwalifikacji polskich chirurgów. Jeden z niemieckich medyków, asystujący przy odbiorze zoperowanych po ciężkich ranach jeńców, przyznał zaskoczony, że Niemcy żołnierzy z tak poważnymi obrażeniami jamy brzusznej wysyłali samolotami na leczenie aż do Poznania.

Tak humanitarne gesty ze strony polskiego personelu szpitala nie miały jednak żadnego znaczenia dla bezwzględnego okupanta. 30 sierpnia 1944 roku, pomimo oznakowania budynku symbolami Czerwonego Krzyża, Niemcy dokonali zmasowanego bombardowania obiektu. W przepełnionej placówce przebywało wówczas ponad 800 osób. Pod gruzami śmierć poniosło 130 rannych oraz 170 cywilów i pracowników szpitala.

Barbarzyński nalot był z góry zaplanowany przez Niemców. Jak wspominał chirurg Szpitala Ujazdowskiego, doktor Walter Ruszkowski ps. Walter, naziści na kilka godzin przed bombardowaniem, ewakuowali wszystkich niemieckich rannych z polskiej kliniki. Wiedzieli, że niebawem zrównają budynek z ziemią.

"Pamiętam, że rano tego dnia przyszli do szpitala Niemcy i zabrali wszystkich swoich rannych bez względu na powagę zranienia i zdolność do transportu, a pod wieczór zbombardowali szpital, mimo że gmach był oznaczony flagą Czerwonego Krzyża" - mówił Walter.

Dodajmy, że tego samego dnia Niemcy zamordowali około 300 pacjentów szpitala św. Jana Bożego.

Chwała Bohaterom! /INTERIA.PL

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza