Na poligonie w Drawsku Pomorskim prezydent Lech Wałęsa podjął próbę odwołania ówczesnego ministra obrony narodowej Piotra Kołodziejczyka. Incydent nazywany jest w historiografii "obiadem drawskim".

Zdjęcie

Prezydent Lech Wałęsa w 1995 roku /AFP
Prezydent Lech Wałęsa w 1995 roku
/AFP

30 września 1994 roku w trakcie kursu szkoleniowego dla najwyższej kadry dowódczej Sił Zbrojnych, na drawskim poligonie pojawił się prezydent Lech Wałęsa. W trakcie obiadu w towarzystwie dowódców Wałęsa poprosił wojskowych o szczerą ocenę sytuacji w armii. Ci skrytykowali cywilne dowództwo, w tym szefa resortu obrony Kołodziejczyka, emerytowanego admirała.

Co więcej, generał Tadeusz Wilecki rzucił propozycję, by kwestię ministerstwa obrony narodowej rozstrzygnąć jeszcze w Drawsku.

Reklama

Wałęsa podjął pomysł i zaproponował Kołodziejczakowi, by ten podał się do dymisji. Prezydent zarzucił szefowi resortu obrony zbyt wolne reformowanie armii. Ten jednak nie złożył stanowiska i oskarżył Wałęsę o próbę niekonstytucyjnego odwołania ministra ze stanowiska.

Premier Waldemar Pawlak poddał się jednak presji ze strony głowy państwa i 12 listopada odwołała Kołodziejczyka z ministerstwa obrony narodowej.

Jak możemy przeczytać w "Wielkiej Księdze historii", "u podstaw kryzysu - jak wskazywały media i politycy - leżała jednak kwestia podporządkowania szefa Sztabu Generalnego bezpośrednio prezydentowi, z czym nie zgadzał się Kołodziejczyk".

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza

Więcej na temat:obiad drawski