31 stycznia 1892 roku podczas zjazdu socjaldemokratów we Lwowie powołana została Galicyjska Partia Socjaldemokratyczna.

Zdjęcie

Z Galicyjskiej Partii Socjaldemokratycznej wywodził się m.in. Ignacy Daszyński /Wikimedia
Z Galicyjskiej Partii Socjaldemokratycznej wywodził się m.in. Ignacy Daszyński
/Wikimedia

Choć początku ruchu socjaldemokratycznego w Galicji sięgały lat 70. XIX wieku, to zalążki partii zaczęły tworzyć się dopiero w kolejnych dekadach. W 1891 roku galicyjscy politycy uczestniczyli już w kongresie austro-wegierskiej socjaldemokracji, a także w Kongresie Socjalistycznym w Brukseli, gdzie utworzono wspólną delegację polską obejmująca ziemie trzech zaborów.

Tymczasem socjaldemokraci z zaboru austriackiego coraz mocniej czuli potrzebę odróżnienia się od austro-węgierskich kolegów. W dniach 31 stycznia-2 lutego 1892 roku we Lwowie odbył się zjazd z udziałem 48 delegatów, gdzie podjęto decyzję powołaniu Socjalno-Demokratycznej Partii w Galicji (później jako Galicyjska Partia Socjaldemokratyczna). Choć nazwa ugrupowania mogła świadczyć o jej lokalności, to jednak wątpliwości co do jej charakteru rozwiał Ignacy Daszyński.

Reklama

"Delegaci polscy uznają potrzebę organizacji austriackiej socjalnej demokracji w myśl towarzyszy wiedeńskich i uważają ją za niezbędną do dalszego rozwoju partii, wobec jednak szczególnego położenia naszego kraju, którego granice polityczne nie odpowiadają stosunkom faktycznym i językowym, dalej ze względu na rodaków żyjących poza granicami państwa, a oczekujących naszej pomocy, oświadczają, iż pomimo obustronnych życzeń, nie mogą tak ściśle związać się z organizacją austriacką, jak to czynić mogą i powinny inne narodowości. O ile jednak stosunki nasze na to pozwalają, walczyć będziemy w ramach programu i organizacji austriackiej socjalnej demokracji w interesie międzynarodowej demokracji socjalne" - powiedział przyszły premier i Marszałek polskiego Sejmu.

Dodajmy, że w styczniu 1892 roku zaczęło ukazywać się pismo "Naprzód", będące organem prasowym galicyjskich socjaldemokratów i jednocześnie jedną z najpopularniejszych gazet socjalistycznych na ziemiach polskich.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza