Anarchia, zdziczenie i zwyrodnienie – taki słowami rzecznik rządu Jerzy Urban obrażał strajkujących w Hucie im. Lenina i Stoczni Gdańskiej.

Zdjęcie

Strajkujący w Nowej Hucie fot. Andrzej Stawiarski /INTERIA.PL
Strajkujący w Nowej Hucie fot. Andrzej Stawiarski
/INTERIA.PL

Podczas konferencji prasowej rządu, która miała miejsce 4 maja 1988 roku, Urban odniósł się do trwających od 26 kwietnia strajków w Hucie im. Lenina w Krakowie i Stoczni Gdańskiej.

"Nie dopuścimy do tworzenia anarchii i brutalizowania stosunków. Oba dzikie strajki wyrodnieją i - ostrzegam - grożą poważnymi konsekwencjami" - zagroził protestującym robotnikom i stoczniowcom.

Reklama

"Wzywam do przerwania obu zdziczałych już strajków" - dodał Urban.

Dzień później w reżimowej "Trybunie Ludu" ukazał się między innymi "Apel organizacji partyjnej nowohuckiego kombinatu o podjęcie pracy", ale też relacja z konferencji Urbana, uderzająca w protestujących tytułem "Gwałty są sprzeczne z polską tradycją i kulturą".

Tytułowy slogan najwyraźniej nie dotyczył komunistów, bo ci w nocy z 4 na 5 maja zaordynowali pacyfikację Huty im. Lenina. Robotników zaatakowały oddziały ZOMO.  

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza