Generał Józef Haller został mianowany naczelnym wodzem Armii Polskiej we Francji. Obowiązki przejął od francuskiego generała Louisa Archinarda.

Zdjęcie

Armia Polska we Francji. Objęcie dowództwa przez generała Józefa Hallera (drugi z prawej), który składa przysięgę jako naczelny wódz /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego
Armia Polska we Francji. Objęcie dowództwa przez generała Józefa Hallera (drugi z prawej), który składa przysięgę jako naczelny wódz
/Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

Przypomnijmy, że na mocy dekretu prezydenta Raymonda Poincarego z 4 czerwca 1917 roku rozpoczęto tworzenie Armii Polskiej we Francji, która miała walczyć u boku Ententy i przyczynić się do odzyskania niepodległości Polski.

Początkowo korpus oficerski o dowództwo tworzyli Francuzi. Naczelnym wodzem tak zwanej Błękitnej Armii był generał Louis Archinard, który - na mocy porozumienia rządu francuskiego i Komitetu Narodowego Polskiego - od 28 września 1918 roku miał on pełną kontrolę nad Błękitną Armią.

Reklama

Nie trwało to długo. Już 4 października obowiązki naczelnego dowódcy Armii Polskiej przejął generał Józef Haller.

14 kwietnia 1919 r. "Błękitna armia" generała Józefa Hallera wyrusza do Polski

Pierwsze transporty z żołnierzami Armii Polskiej we Francji, dowodzonej przez gen. Józefa Hallera, wyruszyły do kraju. Doskonale wyekwipowane wojsko jechało do Polski, toczącej walki w obronie ledwo odzyskanej niepodległości. czytaj więcej

"Ceremonia zaprzysiężenia odbyła się na werandzie kwatery Komitetu Narodowego Polskiego, a Maurycy Zamoyski, jako wiceprezes w zastępstwie nieobecnego prezesa Romana Dmowskiego, odczytał dekret mianowania, na który ja odczytałem pismo o przyjęciu naczelnego dowództwa. Uroczyste zaprzysiężenie moje mogło się odbyć w pierwszych dniach października przed frontem I  Dywizji Strzelców Polskich (...). Wobec tego, że było to na froncie bojowym, ceremoniał przysięgi był krótki. Sztandar z Orłem Białym i wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej został podniesiony (...) złożyłem przysięgę. Nastąpił przegląd dywizji przy dźwiękach hymnu 'Jeszcze Polska nie zginęła' i defilada całej dywizji. Wreszcie przyjęcie w pałacyku lotaryńskim, gdzie wbiły mi się w pamięć godła heraldyczne w postaci białych gołębi. Na suficie wyglądały one jak orły białe unoszące się nad nami" - wspominał w "Pamiętnikach" generał Haller.

Co ciekawe, przed ceremonią w tajemnicy przed generałem, przygotowano przyszłemu dowódcy naczelnemu Armii Polskiej we Francji mundur. Haller - jak pisze "ku zdziwieniu" wszystkich - "bezapelacyjnie odrzucił uniform". Dlaczego? Zdaniem generała, mundur był "niepolski, cośkolwiek zbliżony do uniformu generała angielskiego".  

Haller sam zabrał się za projekt odznak generalskich, które zainspirowały - jak czytamy w "Pamiętnikach" - uniformy z portretów księcia Józefa Poniatowskiego i generała Jana Henryka Dąbrowskiego.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza