Lokalizację nowego dworca głównego w Warszawie, który miał zastąpić ten zburzony przez Niemców w czasie okupacji, wyznaczono jeszcze w 1946 roku. Ostatecznie dworzec udało się ukończyć pod koniec 1975 roku.

Zdjęcie

Szkielet konstrukcji Dworca podczas ostatniej fazy budowy, fot. Grażyna Rutowska /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego
Szkielet konstrukcji Dworca podczas ostatniej fazy budowy, fot. Grażyna Rutowska
/Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

Choć od podjęcia decyzji o realizacji nowego dworca głównego w stolicy do oddania budynku minęło prawie 30 lat, to w rzeczywistości prace nad budową obiektu ruszyły pełną parą dopiero w 1972 roku. Budynek Dworca Centralnego został usytuowany na rogu Alei Jerozolimskich i ówczesnej ulicy Marchlewskiego (dziś Aleja Jana Pawła II). Prace budowlane rozpoczęły się od... 2 koparek i 23 robotników, ale pod koniec budowy załoga liczyła około 2 tysiące osób. 

Znaczące przyspieszenia prac Warszawa zawdzięczała... wizycie Leonida Breżniewa. Chcący pochwalić się sowieckiemu przywódcy "najnowocześniejszym dworcem w Europie" Edward Gierek skierował wszystkie możliwe środki na realizację budowli. Dzięki temu na Centralnym pojawiły się rozwiązania zastosowane po raz pierwszy w Polsce, jak ruchome chodniki na pochylniach, amerykańskie schody ruchome czy automatycznie otwierane drzwi. "Rewolucyjne" było również wstawienie do hali dworcowej pierwszej w Polsce - i jedynej przez długie lata w naszym kraju - maszyny z napojami i słodyczami.

Reklama

Z jednej strony najnowocześniejsze światowe rozwiązania, z drugiej klasyczne dla socjalizmu problemy z podstawowymi materiałami czy też wykwalifikowanymi fachowcami. Nie zagłębiając się w szczegóły, warto wspomnieć, że budowniczowie Dworca Centralnego zmagali się na przykład z brakiem... wiślanego piasku. Materiał ten potrzebny był do zasypania wyrwy, która powstała przy stawianiu kilkudziesięciometrowego muru oporowego od strony ulicy Chmielnej.

Pomimo braków i ekspresowego tempa budowy, co wiązało się z niezliczonymi niedoróbkami, datę otwarcia Dworca Centralnego wyznaczono na 5 grudnia 1975 roku. Tymczasem jeszcze 4 grudnia, zatem dzień przed inauguracją stacji, brakowało... posadzki w hali głównej oraz - co chyba najistotniejsze ze względów bezpieczeństwa - odbioru technicznego całości.

Trzeba przyznać, że w połowie lat 70. zeszłego stulecia zaprojektowany przez Areniusza Romanowicza, który wygrał konkurs na projekt jeszcze w 1946 roku, warszawski Dworzec Centralny był funkcjonalny, a charakterystyczna modernistyczna bryła przypominająca wiatę - posiadała również niezaprzeczalne walory estetyczne. Jednocześnie wymyślone przez peerelowską propagandę hasło o "najnowocześniejszym dworcu w Europie" było mocno na wyrost. Zwłaszcza, że właściwie od chwili otwarcia Dworzec Centralny wymagała regularnych poprawek i usuwania wad. W 1975 roku budynek był jednak... "Misterem Warszawy", bo taki tytuł nadano mu w popularnym konkursie architektonicznym.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza

PAP/INTERIA.PL