Gazeta "Perspektywy" odnotowała zaniechanie zwyczaju wieszania w miejscach publicznych portretów dostojników. Jak zaakcentowano, wynikało to ze "skromności" peerelowskich władz.

Zdjęcie

Uczestnicy spotkania w Centralnym Ośrodku Szkoleniowym Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego w Warszawie. W tle na ścianie portret Włodzimierza Lenina i głośnik od radiowęzła /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego
Uczestnicy spotkania w Centralnym Ośrodku Szkoleniowym Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego w Warszawie. W tle na ścianie portret Włodzimierza Lenina i głośnik od radiowęzła
/Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

"Nie było w zasadzie komentarzy dotyczących zaniechania zwyczaju, który nakazywał wieszanie w miejscach publicznych portretów dostojników" - zauważały "Perspektywy".

Jak można było przeczytać, w instytucjach państwowych w miejsce pościąganych portretów "zjawiło się godło - orzeł biały", a "w instytucjach politycznych wizerunek twórcy rewolucji socjalistycznej", czyli Włodzimierza Lenina.

Reklama

"Ta zmiana jest czymś więcej niż podkreśleniem nieaktualności zwyczaju przyjętego jeszcze z przedwojennej Polski. Określa także postawę skromności, jaką w stosunku do społeczeństwa przyjęło nowe kierownictwo" - oceniły "Perspektywy".

Zdjęcie

Zaplecze socjalne Przedsiębiorstwa Robót Zmechanizowanych i Transportu Budownictwa Komunalnego w Warszawie. Na ścianie godło państwowe /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego
Zaplecze socjalne Przedsiębiorstwa Robót Zmechanizowanych i Transportu Budownictwa Komunalnego w Warszawie. Na ścianie godło państwowe
/Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza