Edward Gierek jako pierwszy przywódca ludowej Polski złożył oficjalną wizytę w Stanach Zjednoczonych.

Zdjęcie

Edward Gierek podczas wizyty w Ameryce odwiedził m.in. ośrodek lotów kosmicznych w Houston /AFP
Edward Gierek podczas wizyty w Ameryce odwiedził m.in. ośrodek lotów kosmicznych w Houston
/AFP

Pierwszy sekretarz KC PZPR do Ameryki udał się w towarzystwie żony. W Stanach Zjednoczonych między innymi spotkał się z ówczesnym prezydentem Geraldem Fordem. Złożył też wizytę w Kongresie, gdzie wygłosił również przemówienie na forum komisji spraw zagranicznych. W Nowym Jorku przemawiał na Forum Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Gierek starał się aktywnie działać na niwie przemysłowej, rolniczej i finansowej, szukając środków dla coraz wyraźniej bankrutującej peerelowskiej gospodarki. W tym celu spotkał się z Davidem Rockefellerem. Prezes Chase Manhattan Bank miał "wyrazić zadowolenie z rozwijających się stosunków z PRL" i obiecał kolejne kredyty oraz przekazanie technologii.

Reklama

Jednym z efektów rozmów z amerykańskimi partnerami było uzyskanie licencji na kolorowe kineskopy. Jak chwalił się Gierek, był to duży sukces, gdyż "kineskopy te były objęte najściślejszym embargiem, bowiem pewne przyjęte w nich rozwiązania techniczne stosowane były również w przemyśle kosmicznym".

A propos "przemysłu kosmicznego", to trzeba wspomnieć o wizycie pierwszego sekretarza w ośrodku lotów kosmicznych w Houston. Jak stwierdził, Amerykanie zaprezentowali mu "ciekawe tajemnice nowoczesnej elektroniki". Tymczasem podczas wizyty w Związku Sowieckim, która miała miejsce jakiś czas później, przedstawiciele "bratniego kraju" początkowo odmówili Gierkowi zgody na wizytę w podobnym sowieckim ośrodku. Ostatecznie Sowieci pozwolili przywódcy ludowej Polski obejrzeć ich bazę badań kosmicznych, ale z zastrzeżeniem, że nie mogą mu towarzyszyć specjaliści.

Jak ocenili amerykańską delegację Gierka autorzy "Wielkiej księgi historii Polski", "wizyta stanowiła swego rodzaju ukoronowanie niezwykłej aktywności dyplomatycznej władz PRL".

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza

Więcej na temat:Edward Gierek