Ówczesny minister obrony narodowej generał Wojciech Jaruzelski 7 września 1979 roku żegnał wojskową delegację "zaprzyjaźnionej" Mongolskiej Armii Ludowej.

Zdjęcie

Generał Wojciech Jaruzelski /AFP
Generał Wojciech Jaruzelski
/AFP

Pożegnalna mowa generała Wojciech Jaruzelskiego pełna była typowych dla PRL i bloku państw tak zwanej demokracji ludowej frazesów, mających niewiele wspólnego z rzeczywistością. Oto w jakich słowach zwracał się do członków mongolskiej delegacji:

"Obie nasze partie i ludowe państwa, armie obu krajów łączy internacjonalistyczna solidarność, więzy szczerej przyjaźni, zrodzone w walce o wspólne cele - trwały pokój i bezpieczeństwo na świecie" - mówił ówczesny peerelowski minister obrony narodowej.   

Reklama

"Obie nasze armie, wespół z wypróbowaną sojuszniczą Armią Radziecką czuwają niezawodnie na straży socjalistycznej zdobyczy" - generał Jaruzelski w przemowie nie mógł nie wspomnieć o Armii Czerwonej.

Wprowadzony w 1921 roku na bagnetach czerwonoarmistów komunizm utrzymał się w Mongolii do lat 90. zeszłego stulecia. W 1992 roku kraj opuściły ostatnie jednostki "zaprzyjaźnionych" wojsk sowieckich.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza

Więcej na temat:mongolia | Wojciech Jaruzelski