Okryty niesławą i budzący grozę w przedwojennej Polsce wielokrotny morderca Nikifor Maruszeczko został aresztowany po strzelaninie z policjantem. Obywatelskiego zatrzymania kryminalisty, poszukiwanego przez policję w całym kraju, dokonali mieszkańcy Białej Krakowskiej (dziś część Bielska-Białej).

Zdjęcie

Nikifor Maruszeczko eskortowany przez policjantów fot. "Światowid" /Wikimedia
Nikifor Maruszeczko eskortowany przez policjantów fot. "Światowid"
/Wikimedia

Późnym wieczorem 8 stycznia 1938 roku uwagę posterunkowego Wiesława Micińskiego zwrócił awanturujący się przed Hotelem Pod Orłem i będący wyraźnie pod wpływem alkoholu dwudziestokilkuletni mężczyzna. Podczas próby wylegitymowania, nietrzeźwy wyciągnął broń i dwukrotnie strzelił w stronę policjanta.

"Dwie kule zraniły go niezbyt ciężko. Posterunkowy skorzystał więc z momentu, gdy bandyta starał się założyć nowy magazynek do rewolweru, rzucił się na niego i zdołał powalić na ziemię" - tak zdarzenie opisał "Ilustrowany Kuryer Codzienny".

Reklama

Na pomoc policjantowi rzucili się trzej mężczyźni: dwaj pracownicy hotelu oraz przechodzący obok robotnik. Nietrzeźwego strzelca udało się unieruchomić, a przybyły na miejsce kolejny policjant zakuł mężczyznę w kajdanki. Co interesujące, pomimo publikowania portretu pamięciowego Nikifora Maruszeczko w prasie, nie rozpoznano w zatrzymanym poszukiwanego.

24-letni kryminalista został zidentyfikowany dopiero przez przybyłych na miejsce policjantów z Krakowa. Jak opisywała ówczesna prasa, nie okazywał skruchy i doskonale wiedział, że czeka go kara śmierci. Miał ku temu podstawy. Cierpiący na alkoholizm Maruszeczko miał na sumieniu zabójstwo co najmniej siedmiu osób, w tym dwóch policjantów. Był poszukiwany w całej Polsce, wielokrotnie wymykał się obławom, popełniając coraz to brutalniejsze i bardziej bezczelne przestępstwa rabunkowe.

Nie wszystkie morderstwa udało się Maruszeczce udowodnić, dlatego sądzono go za jedno zabójstwo i ciężkie zranienie innej osoby. Na pytanie sędziego, czy żal mu zamordowanych ofiar, odpowiedział: "Owszem, żal mi było. Tylko nie żal mi było policji, której się bałem". 24 lutego 1938 roku został skazany na karę śmierci przez powieszenie. W uzasadnieniu wyroku stwierdzono, że "ze względu na przeszłość oskarżonego zachodzi konieczność całkowitej eliminacji jego ze społeczeństwa". Wyrok wykonano 8 sierpnia 1938 roku.

Zdjęcie

"Gazeta Lwowska" o procesie Nikifora Maruszeczko /Biblioteka Narodowa
"Gazeta Lwowska" o procesie Nikifora Maruszeczko
/Biblioteka Narodowa

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza