Na ostatniej prostej wyścigu o fotel prezydencki w 1990 roku stanęli Lech Wałęsa i Stanisław Tymiński.

Zdjęcie

Lech Wałęsa i Stanisław Tymiński w walce o fotel prezydencki /East News
Lech Wałęsa i Stanisław Tymiński w walce o fotel prezydencki
/East News

Przypomnijmy, że pierwsza tura wyborów odbyła się 25 listopada 1990 roku. Na sześciu kandydatów zagłosowało ponad 16,7 mln Polaków, czyli 60,6 procent uprawnionych.

Wyniki były następujące: Lech Wałęsa otrzymał 39,96 proc. (6 569 889 głosów), Stanisław Tymiński - 23,1 proc. (3 797 605), Tadeusz Mazowiecki - 18,08 proc. (2 973 264), Włodzimierz Cimoszewicz - 9,21 proc. (1 514 025), Roman Bartoszcze - 7,15 proc. (1 176 175), Leszek Moczulski - 2,5 proc. (411 516).

Reklama

Drugie miejsce Tymińskiego, biznesmena i przywódcy marginalnej kanadyjskiej Partii Libertariańskiej, wreszcie obywatela Polski, Kanady i Peru, było zaskoczeniem, a dla wielu wręcz szokiem. Spodziewano się, że drugiej turze o fotel prezydenta z Wałęsą powalczy Mazowiecki. Ten ostatni 27 listopada poinformował natomiast o dymisji swojego rządu.

"Wszyscy, z głównymi aktorami tego przedsięwzięcia włącznie, spodziewali się, że walka wyborcza rozegra się między mną i Mazowieckim. Główne działa politycznych oskarżeń zostały wytoczone między naszymi obozami, reszta miała pozostać w tle. Tym razem pomyliliśmy się obaj. Bardziej jednak odczuł to premier. W dwóch punktach. Bo w pierwszej turze Mazowiecki przegrał nie tylko ze mną, ale i z człowiekiem znikąd, co musiało być szczególnym upokorzeniem".  - pisał później  Wałęsa w autobiografii "Droga do prawdy".

Druga tura wyborów odbyła się 9 grudnia. Tym razem zagłosowało 14,65 mln uprawnionych do głosownia obywateli, co dało frekwencję na poziomie 53,39 procent.

Zwyciężył Wałęsa, którego poparło 74, 25 procent głosujących (10 622 696), natomiast Tymińskiego 25,75 procent (3 683 098). Ponad 344 tysięcy wyborców oddało nieważne głosy.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza