W ramach czystek rasowych niemiecka III Rzeszy znosi karalność przerywania ciąży wobec "kobiet ze Wschodu". Do tej kategorii zaliczały się Polki.

Zdjęcie

Aborcja niemieckiego dziecka karana była nawet śmiercią /AFP
Aborcja niemieckiego dziecka karana była nawet śmiercią
/AFP

Adolf Hitler był drugim, po Józefie Stalinie, europejskim przywódcą, który zalegalizował aborcję. Stało się to w 1933 roku. Aborcja niemieckich dzieci była dopuszczalna, jeżeli posiadały one lub mogły posiadać wady wrodzone. W ten sposób Hitler chciał stworzyć idealną "rasę panów".

Zniesienie karalności aborcji na terenach podbitej Polski miało inny cel. Było nim wyniszczenie "niższej rasy", za jaką Niemcy uważali Słowian, w tym Polaków.

Reklama

"Obowiązkiem Słowian jest pracować dla nas. Płodność Słowian jest niepożądana. Niech używają prezerwatyw albo robią skrobanki - im więcej, tym lepiej. Oświata jest niebezpieczna" - mówił Martin Bormann, zastępca i osobisty sekretarz Führera.

9 marca 1943 roku na terenach okupowanej Polski ukazało się rozporządzenie zezwalające Polkom na aborcję bez ponoszenia jakichkolwiek sankcji. Tymczasem aborcja niemieckiego dziecka karana była nawet śmiercią.

Na koniec przytoczmy jeszcze słowa Hitlera, który 22 lipca 1942 roku stwierdził: "W obliczu dużych rodzin tubylczej ludności, jest dla nas bardzo korzystne, jeśli dziewczęta i kobiety mają możliwie najwięcej aborcji".

"Osobiście zastrzelę tego idiotę, który chciałby wprowadzić w życie przepisy zabraniające aborcji na wschodnich terenach okupowanych" - groził niemiecki dyktator.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza

Więcej na temat:aborcja | III rzesza | Adolf Hitler