Pomimo zaangażowania aż stu sześćdziesięciu trzech amerykańskich bombowców, aliantom nie udało się zlikwidować bazy niemieckiej Kriegsmarine w Gdyni.

Zdjęcie

Port w Gdyni. Zdjęcie sprzed wybuchu wojny /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego
Port w Gdyni. Zdjęcie sprzed wybuchu wojny
/Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

Niemcy po zajęciu Gdyni stworzyli tam bazę dla okrętów Kriegsmarine. To właśnie tam stacjonowały niemieckie U-Booty, które terroryzowały floty Brytyjczyków i Amerykanów.

Polski port miała wiele atutów. Ze względu na odległość, był trudnym celem dla alianckich bombowców. Dodatkowo, port chroniony był przez myśliwce Luftwaffe, które miały swoją bazę na nieistniejącym już dziś lotnisku w Rumi.

Reklama

Pomimo tego alianci trzykrotnie zbombardowali port w Gdyni. Najpotężniejszy nalot miał miejsce 9 października 1943 roku, kiedy porty w Gdyni i Gdańsku zaatakowały sto sześćdziesiąt trzy amerykańskie bombowce.

8 grudnia 1933 r. Otwarto Dworzec Morski w Gdyni

Budowa kluczowego dla gdyńskiego portu Dworca Morskiego trwała zaledwie rok. czytaj więcej

Alianci poczynili poważne szkody, zatapiając siedem statków handlowych i uszkadzając między innymi stocznię, wydzieloną strefę handlową, Dworzec Morski. Kompletnie zniszczono bazę U-Bootów, holownik, ścigacz i pływający dok.

Choć w chwili bombardowania w porcie stacjonowało siedem okrętów, to jednak aliantom nie udało się zniszczyć żadnego z nich. Pomimo zadania poważnych strat i spowodowania wielu zniszczeń przez bombowce, stocznia remontowa nie została zamknięta. Kilka miesięcy później w wyremontowanej Gdyni Niemcy wznowili pracę na pełnych obrotach.

Baza Kriegsmarine w Gdyni została zniszczona przez alianckie naloty dopiero w grudniu 1944 roku. Niemcy stracili wówczas między innymi pancernik "Schleswig-Holstein".

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza