Bardziej "czytelna" od zmian organizacyjnych i politycznych była odwilż w dziedzinie kultury. Na łamach prasy toczyła się dyskusja o najważniejszych problemach społecznych. Słowo pisane stawało się ważniejsze i prawdziwsze.

Wiele treści miało programowy charakter, było krytyką błędów i refleksją nad polską racją stanu. Diagnozowano, a raczej obnażano, patologiczne zjawiska, w tym dotyczące socjalistycznej rzeczywistości polskiej prowincji. Zmiany dotyczyły także stowarzyszeń twórczych. W trakcie przedterminowego i rozliczeniowego wobec sztampy "socrealizmu" zjazdu delegatów Związku Literatów Polskich (29 listopada - 2 grudnia 1956) wypowiadano się na temat ideologii i skompromitowanych metod jej stosowania, cenzury i represji. Prezesem ZLP został Antoni Słonimski. Słowo pisane stawało się ważniejsze i prawdziwsze. Wypowiedzieć mogli się dotychczas milczący, a w sferze międzynarodowych kontaktów wreszcie otwarła się - jeszcze wąska - furtka do kontaktów z zachodnim życiem kulturalnym. 

19 kwietnia 1956 r. Komuniści pozbywają się stalinowców z władz PRL. Kontrolowana odwilż

Wyczuwając zmianę nastrojów w ZSRR i społeczeństwie polskim, władze PRL dokonały kontrolowanej czystki w swoim składzie. Stanowska stracili m.in. Jakub Berman i Włodzimierz Sokorski, a szefowe bezpieki zostali aresztowani. czytaj więcej

Wydawać zaczęto książki dotychczas zakazanych autorów,  skokowo  nadrabialiśmy zaległości w wydawaniu utworów pisarzy amerykańskich i francuskich. Uchylono ustawę o prohibitach - biblioteki mogły gromadzić, katalogować i udostępniać w celach urzędowych druki dotychczas objęte zakazem. Z Październikiem kojarzyły się rozmaite postulaty: niezagłuszania zagranicznych stacji radiowych, swobody wypowiedzi w literaturze i sztuce, czy ważniejszy choć sformułowany nieco później postulat całkowitej wolności badań i pracy naukowej. W tym ostatnim względzie nadzieję budziły dyskusje i spory filozoficzne dotyczące marksizmu, ale często rewidujące jego treści lub próbujące czytać inaczej - humanistycznie - treści dotyczące ideologii, roli jednostki i społeczeństwa, zagadnień etycznych, problematyki gospodarczej. Socjologię przestano uznawać za naukę burżuazyjną, a historia - w kręgach władzy wciąż traktowana jako arsenał dostarczający argumentacji propagandowej - w środowisku akademickim uprawiana była także jako gałąź nauki, a nie tylko jako element walki ideologicznej.

Reklama

Prasa rzeczywiście odegrała wielką rolę w przemianach październikowych - w tamtych czasach było to najważniejsze, choć nie zawsze wiarygodne medium. Treści cenzurowano, a najistotniejsze do przekazania było nie to, co chcieli komentować dziennikarze, ale to, co chciała prezentować partia. Barometrem nastrojów społecznych, pierwszym pismem, które wymykało się ostrym propagandowym rygorom, a także forum reprezentatywnych dla tego okresu poglądów był tygodnik studencki "Po Prostu" - niepokorna gazeta publikująca nie jakieś nieznane rewelacje, ale stawiająca trudne pytania i ujawniająca zjawiska, o których nie chciano przypominać ani dyskutować. Poruszała tematy tabu wcześniej niż inne gazety. Tam między innymi pisano o pokoleniu żołnierzy Armii Krajowej, ich krzywdzie i moralnej za nią odpowiedzialności, prowadzono rozrachunek z ZMP. Pojawiały się teksty o łamaniu praworządności, absurdach biurokracji i prowincjonalnej władzy, o nędzy, której władza zdaje się nie dostrzegać, o demonach polskiego antysemityzmu. Komentowano posunięcia władz partyjnych i rządowych, namawiano do tworzenia rad robotniczych, przygotowywania projektów odnowy. 

Niewiele było momentów w dziejach PRL-u, w których istniało poczucie społecznej jedności, nadzieja na poprawę jakości życia, a władza zyskiwała sobie wiarygodną legitymację do rządzenia. Dla pokolenia budującego "podstawy socjalizmu" takim momentem był Październik 1956. czytaj więcej

Był to z pewnością najradykalniejszy (choć nie zawsze spójny i konsekwentny) program zmian i choć nie wykraczał poza realia komunistycznej Polski, uderzał jednak w system nomenklatury. Gazeta niedwuznacznie opowiadała się za pluralizmem i samorządnością. Redakcja skupiła grono młodych niekonformistycznych dziennikarzy (m.in. J. Ambroziewicz, W. Namiotkiewicz, J. Olszewski, R. Turski, J. Urban, R. Zimand). Redaktorem naczelnym był Eligiusz Lasota.  Redakcje "Nowej Kultury" i "Przeglądu Kulturalnego" publikowały także liczne wypowiedzi intelektualistów, dotyczące rozliczeń z przeszłością i aktualiów. Artykuły zamieszczane na łamach tych trzech tytułów budziły w równej mierze społeczny aplauz, co niepokój władz.

 Poza wspomnianymi już zmianami w obrębie prasy katolickiej, nowe pismo "Za i Przeciw" utworzyli secesjoniści z PAX-u. Osłabiony krytyką i rozłamem PAX nadal był jednak popierany przez władze partyjne i prowadził działalność wydawniczą, publikując m.in. "Słowo Powszechne" i "Kierunki". Powstawało wiele nowych tytułów związanych m.in. z nowymi organizacjami młodzieżowymi, liczne pisma i dodatki związane z grupami twórczymi, środowiskami lokalnymi itp. Prasa partyjna nie była więc już jedynym źródłem informacji i wykładnią obowiązujących poglądów. Decydenci partyjni zaniepokojeni byli jednak siłą oddziaływania, krytycyzmem i niejednokrotnie, z ich punktu widzenia, radykalizmem wyrażanych opinii. 

Zaatakowane zostały redakcje "Po Prostu" i "Nowej Kultury". Pracujących tam dziennikarzy oskarżono o rewizjonizm, anarchizowanie życia publicznego w Polsce. Na spotkaniach z dziennikarzami tych pism padały oskarżenia o podburzanie nastrojów społeczeństwa, nieodpowiedzialność. Określenie "polska droga do socjalizmu" w interpretacji partyjnej zaczęło się kojarzyć nieprawomyślnie, zalecano, by mówić o "rozumnej" drodze do socjalizmu. Próbą stworzenia alternatywy propagandowej i dotarcia do tych samych środowisk było powołanie przez KC PZPR własnego tygodnika - "Polityki", którego pierwszy numer ukazał się wiosną 1957 roku. Redaktorem naczelnym został S. Żółkiewski, a w redakcji zasiadało kilku członków KC. W tym samym czasie utworzono też przy KC PZPR Wyższą Szkołę Nauk Społecznych, której zadaniem było rozwijanie traktowanego w kategoriach naukowych marksizmu-leninizmu.

Artykuł pochodzi z kategorii: PRL