Sto lat temu - 9 maja 1920 roku - przez centrum Kijowa przemaszerowała wspólna defilada wojsk polskich i ukraińskich. Dwa dni wcześniej połączone siły marszałka Józefa Piłsudskiego i atamana Semena Petlury wyzwoliły Kijów spod okupacji bolszewickiej.

Zdjęcie

Generał Antoni Listowski (pierwszy z lewej) podczas rozmowy z atamanem Semenem Petlurą (drugi z lewej). Zdjęcie z wiosny 1920 roku /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego
Generał Antoni Listowski (pierwszy z lewej) podczas rozmowy z atamanem Semenem Petlurą (drugi z lewej). Zdjęcie z wiosny 1920 roku
/Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

Cześć poległym w walce z bolszewikami oddali w sobotę w Kijowie przedstawiciele Polski i Ukrainy. Jak poinformowała na Facebooku Ambasada RP w Kijowie, ambasador Bartosz Cichocki, attache obrony kmdr Maciej Nałęcz, a także przedstawiciele sił zbrojnych i ministerstwa obrony Ukrainy zapalili znicze na Kwaterze Legionistów Cmentarza Bajkowa i przed tablicą Atamana Semena Petlury.

Defiladę 9 maja 1920 roku przyjmowali dowódca polskiej 3. Armii gen. Edward Rydz-Śmigły i dowódca ukraińskiej 6. Dywizji Strzeleckiej płk Marko Bezruczko - przypomina Instytut Polski w Kijowie.

Reklama

Instytut z okazji 100-lecia układu sojuszniczego Piłsudski-Petlura każdego dnia od 21 kwietnia relacjonuje w mediach społecznościowych i na stronie internetowej przebieg tamtych wydarzeń.

"Polska uznawała prawo Ukrainy do niepodległości oraz zaakceptowano wspólną granicę na rzece Zbrucz. Uzupełnieniem umowy miał być układ handlowy i konwencja wojskowa. Wspólna operacja wojskowa przeciwko bolszewickiej Rosji miała doprowadzić do oswobodzenia ziem Ukrainy, powstania niepodległego ukraińskiego państwa, w którym miały zostać przeprowadzone wolne wybory" - czytamy w opracowaniu Instytutu Polskiego.

Jak podkreślono, układ "nie był łatwy do zawarcia dla obu stron" i został podpisany po "toczących się przemiennie, przez cały 1919 rok, działaniach wojennych i negocjacjach rozejmowych".

Instytut Polski zwraca uwagę, że zgodnie z polsko-ukraińską konwencją wojskową, Polska miała dopomóc w organizacji i wyekwipowaniu trzech ukraińskich dywizji piechoty, a strona ukraińska miała zaprowiantować polskie oddziały.

Ofensywa rozpoczęła się 25 kwietnia. Jej początek - jak podkreśla Instytut Polski - "rozwijał się nad wyraz pomyślnie". Rozbita została bolszewicka XII Armia i zajęto Żytomierz i Korosteń. W następnych dniach po zdobyciu Koziatynia, Żmerynki oraz Winnicy nastąpiło załamanie frontu Armii Czerwonej - czytamy w opracowaniu. 1 maja 1920 r. siły zajęły Fastów, a 3-ego Białą Cerkiew.

Oddziały Wojska Polskiego wspierane przez formacje ukraińskie wkroczyły do Kijowa 7 maja 1920 r. "Patrol 1 Pułku Szwoleżerów wsiadł do tramwaju i dojechał nim do centrum miasta. W ślad za nim podążyły inne odziały. Wyzwolenie Kijowa stało się faktem" - wskazuje Instytut Polski. Według niego wejście do Kijowa było "wielkim sukcesem" sojuszu polsko-ukraińskiego.

"Choć wiemy jak zakończył się rok 1920, to uważamy że wydarzenia z przeszłości powinny być dla nas lekcją, a ich bohaterowie zająć poczesne miejsce w naszej wspólnej pamięci" - podkreśla Instytut Polski w Kijowie.

Z Kijowa Natalia Dziurdzińska (PAP)

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności