​75 lat temu, 7 marca 1944 r., Niemcy zlikwidowali na warszawskiej Ochocie bunkier "Krysia", w którym rodzina Wolskich przez dwa lata ukrywała ok 40 Żydów - wśród nich historyka Emanuela Ringelbluma, twórcę archiwum getta warszawskiego. Wszyscy oni - wraz ze swymi opiekunami - zostali zamordowani kilka dni później w ruinach getta.

Zdjęcie

Na zdjęciu: Niemcy likwidują powstanie w warszawskim getcie /AFP
Na zdjęciu: Niemcy likwidują powstanie w warszawskim getcie
/AFP

"Krysia" była schronem wybudowanym pod szklarnią w ogrodzie Mieczysława Wolskiego przy ul. Grójeckiej 81 (obecnie 77), wyposażonym w piętrowe prycze, stoły, kuchenkę; z doprowadzoną bieżącą wodą i prądem. Żeby zamaskować duże zakupy żywności dla ukrywających się, Wolski otworzył na swojej posesji mały sklep spożywczy.

Życie w schronie opisała Orna Jagur (Irena Grodzińska) - która spędziła w nim 8 miesięcy, ale opuściła go kilka miesięcy przed dekonspiracją - w książce pt. "Bunkier KRYSIA". Z jej opisu dowiadujemy się, że życie w "Krysi" toczyło się nocą, gdy w ogrodzie nikt nie pracował. W dzień musiała być cisza - niełatwa do utrzymania przez prawie 40 osób stłoczonych na 28 m kw.

Reklama

Mieczysław Wolski każdego wieczora odwiedzał swoich "lokatorów", przynosząc im wieści ze świata - słuchał radia, za co również groziła wówczas kara śmierci - i z Warszawy - miał bowiem kontakty z podziemiem. Podczas tych wieczornych rozmów snuł fantazje - zapamiętała Orna Jagur. Gdy skończy się wojna i Niemcy zostaną pobici - opowiadał - wszyscy mieszkańcy "Krysi" wyjdą na słońce i zaczną żyć jak wolni ludzie. A on - Wolski - będzie sławny, bo przeciwstawił się Niemcom i uratował 40 ludzi od śmierci. Schron pozostanie zabytkiem i ostrzeżeniem na przyszłość - odwiedzać go będą nie tylko Polacy i Żydzi, ale turyści z całego świata.

Dziś na ścianie 10-piętrowego bloku mieszkalnego, wybudowanego na terenie dawnego ogrodu, znajduje się odsłonięta 27 kwietnia 1990 r. tablica z napisem: "W tym miejscu znajdowała się ziemianka, w której rodzina Wolskich, miejscowych ogrodników, ukrywała w latach 1942-1944 ok. 40 Żydów, uciekinierów z Getta Warszawskiego, wśród nich znanego historyka dr Emanuela Ringelbluma, badacza dziejów Żydów w Polskich, organizatora tajnego archiwum Getta. W marcu 1944 r. po ujawnieniu ziemianki, hitlerowcy wymordowali wszystkich ukrywających się w niej Żydów oraz ich opiekunów".

Bunkier "Krysia" został zdekonspirowany 7 marca 1944 r., a sam Emanuel Ringelblum z żoną Judytą, synem Urim i swymi towarzyszami niedoli oraz polskimi opiekunami zostali rozstrzelani najprawdopodobniej 10 marca 1944 r. w ruinach getta. Nie wiadomo kto był donosicielem. Podawane jest nazwisko 18-letniego znanego na Ochocie szmalcownika Jana Łakińskiego, ale dr Katarzyna Person z Żydowskiego Instytutu Historycznego twierdzi, że inna hipoteza wskazuje na byłą narzeczoną Mieczysława Wolskiego. Odkrycie bunkra mogło być też związane z większą akcją wyszukiwania ukrywających się Żydów, którą przeprowadzała m.in. Polska Policja Kryminalna, działająca w strukturach Kripo.

Ringelblum podczas pobytu w bunkrze "Krysia" napisał esej "Stosunki polsko-żydowskie w czasie drugiej wojny światowej". Ale zapamiętany został jako twórca Podziemnego Archiwum Getta Warszawy, na które złożyły się dokumenty zebrane przez grupę Oneg Szabat w latach 1940-1943 z ponad 35000 stron materiałów pisanych w językach: polskim, jidysz, hebrajskim, niemieckim. Znajdują się w nim relacje, dzienniki, pamiętniki, eseje, raporty, dokumenty urzędowe. Zdecydowana większość świadectw to wyblakłe, trudne do odczytania rękopisy, na których zapisano codzienność życia w getcie oraz jego Zagładę. Jest to wstrząsające świadectwo życia w getcie 300 tysięcy Żydów polskich. W 1999 r. Archiwum zostało wpisane na listę UNESCO "Pamięć Świata".

Opiekunowie ukrywających się Żydów - Mieczysław, Małgorzata, Halina i Wanda Wolscy oraz bratanek Wolskiego Janusz Wysocki - zostali uhonorowani tytułem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata w 1989 r. 

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności