W domowych szufladach, w wytartych albumach, gdzieś zakurzone pomiędzy innymi szpargałami, spoczywają stare zdjęcia - nasz rodzinny kod. Zapisane na fotografii obrazy pamięci mówiące wiele o nas, bo opowiadające skąd się wzięliśmy. Sprawmy, by twarze postaci z tych fotografii ożyły, niezależenie od tego, jaki los przyszło im znosić. A może nawet wbrew tragediom i burzom dziejowym, które miotały pokoleniami naszych pradziadków, dziadków i rodziców.

Zdjęcie

Grupa dzieci i dorosłych podczas sypania kopca Piłsudskiego na Sowińcu. Kraków 1935 r. /Zbiory Muzeum Niepodległości /East News
Grupa dzieci i dorosłych podczas sypania kopca Piłsudskiego na Sowińcu. Kraków 1935 r.
/Zbiory Muzeum Niepodległości /East News

100 lat temu nie było Polski na mapie świata. I nic nie wskazywało, żeby miała się pojawić. Polacy żyli pod zaborami, pod okupacją trzech mocarstw, dokręcających, bądź luzujących od czasu do czasu ucisk wojskowy, czy administracyjny. "Żadnych marzeń, panowie" - pobrzmiewały od dziesięcioleci te przejmujące i pętający umysły wielu słowa rosyjskiego cara, rzucone Warszawie i Polsce.

100 lat temu Polacy żyli z palącym piętnem przegranych, ale nie pokonanych.

Reklama

A wtedy Historia nabrała rozpędu.

Przeczytaj regulamin konkursu "Historia jednej fotografii"

Nie ma w Polsce rodziny, która uszłaby cało z tej zawieruchy. Dwa światowe kataklizmy przewaliły się przez nasze ziemie, dwa najbardziej zbrodnicze w dziejach totalitaryzmy mieliły nas gąsienicami czołgów i morderczymi szponami wyrywały miliony Polek i Polaków: na kaźń, na zatracenie, w otchłań deportacji - bez śladu. W beznadzieję, w emigrację wewnętrzną i tę prawdziwą - w poszukiwaniu miejsca do normalnego życia.

A pomimo tego - jesteśmy. Przetrwaliśmy pomimo takich strat. Odbudowaliśmy kraj po dwóch wojnach, wydobyliśmy się z grzęzawiska komunizmu. Rozwijamy się, choć nasi wrogowie wszelkimi sposobami zabiegali, żeby fizycznie unicestwić nasze elity, albo podsunąć w ich miejsce poputczyków i kanalie.

Niebawem minie 100 lat od wybuchu Wielkiej Wojny, po której odrodziła się Polska. Obecna, III Rzeczpospolita trwa już dłużej niż ta po 1918 r. Łącznie te dwa okresy to już więcej niż cały PRL.

Tu, gdzie jesteśmy, znaleźliśmy się dzięki naszym bohaterom, ludziom niezłomnego ducha i dzięki zwykłym Polakom, którzy trwali i przetrwali.

Zapraszamy do podzielenia się Waszymi rodzinnymi historiami. Opowiedzcie innym o bliskich Wam ludziach, o ich zmaganiach i dokonaniach.

Konkurs trwa od 24 marca do 30 kwietnia br. Czekamy na opowiedzenie rodzinnej historii, osnutej wokół ważnej dla Was fotografii. Opowieść nie powinna być dłuższa niż 5000 znaków. Prace prosimy przesyłać za pomocą formularza dostępnego pod adresem:

http://nowahistoria.interia.pl/napisz-do-nas

Historia zawsze jest ciekawa. Prawdziwe historie zwykłych ludzi składają się dopiero na pełny obraz naszego zbiorowego losu. Bez tych pojedynczych historii, uwiecznionych na przechowywanych z pokolenia na pokolenie fotografiach, nie można pisać prawdziwej Historii.

Zdjęcie

Nagrody w konkursie "Historia jednej fotografii"
/INTERIA.PL

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności