W piątek w Krakowie odbyła się uroczystość upamiętniająca ofiary tzw. operacji polskiej NKWD.

Zdjęcie

Tablica upamiętniająca ofiary tzw. operacji polskiej NKWD /IPN
Tablica upamiętniająca ofiary tzw. operacji polskiej NKWD
/IPN

Uroczystość zorganizował krakowski oddział Instytutu Pamięci Narodowej, a odbyła się ona na pl. o. Studzińskiego pod Wawelem, przed tablicą poświęconą pamięci Polaków zamordowanych w Związku Sowieckim w latach 1937-1938. 

Jak przypominali historycy, inicjatorem osławionej operacji polskiej NKWD był sam Józef Stalin, a wykonawcą ówczesny ludowy komisarz bezpieczeństwa państwowego Nikołaj Jeżow. Zbrodniczy rozkaz podpisał on 11 sierpnia 1937 r.

Reklama

Statystki są przerażające. Ogólna liczba represjonowanych w Związku Sowieckim Polaków wynosi około 200 tys., a karę śmierci wykonano co najmniej na 111 tys. osób. Naszych rodaków masowo mordowano albo zsyłano do łagrów, gdzie umierali z głodu i wycieńczenia, zmuszeni do niewolniczej pracy.

"Dziś symbolem komunistycznych zbrodni jest przede wszystkim rozstrzelanie polskich jeńców w Katyniu, Charkowie, Miednoje i innych miejscach kaźni z lat 1940-1941, tymczasem w ramach operacji polskiej NKWD zginęło dziesięć razy więcej niewinnych ludzi. Tragiczne wydarzenia sprzed ponad 80 lat są jednak w Polsce niemal nieznane, a wielka ofiara polskiej krwi wciąż domaga się upamiętnienia" - pisał, zapraszając ma uroczystość, Janusz Ślęzak z krakowskiego IPN.  

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności

materiały prasowe