Kwestia planowanych przez stronę ukraińską prac w Hucie Pieniackiej to element rozgrywki politycznej na Ukrainie - ocenił prezes IPN Jarosław Szarek. Podkreślił, że z zaskoczeniem przyjmuje informacje Ukraińców kwestionujące liczbę ofiar ukraińskich nacjonalistów.

Zdjęcie

Prezes IPN Jarosław Szarek /Andrzej Hulimka  /Agencja FORUM
Prezes IPN Jarosław Szarek
/Andrzej Hulimka /Agencja FORUM

W Hucie Pieniackiej 28 lutego 1944 r. doszło do zbrodni na polskiej ludności cywilnej popełnionej przez ukraińskich żołnierzy Dywizji SS "Galizien", a także przez oddziały ukraińskich nacjonalistów, w tym z Ukraińskiej Powstańczej Armii. Na terenie nieistniejącej już wsi do dziś znajdują się szczątki ofiar; część na tamtejszym cmentarzu, w pobliżu którego postawiono pomnik im poświęcony; część znajduje się w niezidentyfikowanych miejscach po spalonych domach.

O planowanych pracach poszukiwawczych w miejscach pochówku Polaków, by ustalić dokładną liczbę ofiar wydarzeń z 1944 r., poinformował we wtorek PAP sekretarz ukraińskiej komisji ds. upamiętnień Swiatosław Szeremeta. Według polskiego MKiDN, o planach tych polska strona nie została oficjalnie poinformowana.

Reklama

"Jesteśmy zaskoczeni deklaracją strony ukraińskiej" - powiedział w czwartek PAP i IAR Szarek, podkreślając, że to zaskoczenie dotyczy przede wszystkim tego, że ukraińscy urzędnicy kwestionują zbrodnię i liczbę zamordowanych Polaków: mężczyzn, kobiet i dzieci. Według IPN, liczba ofiar wynosi ok. 850 osób.

Z kolei Szeremeta mówił PAP, że celem prac będzie "potwierdzenie bądź sprostowanie symboliczności tego pomnika oraz policzenie realnej liczby ofiar". Sekretarz ukraińskiej komisji powiedział, że według ukraińskich historyków ofiar wydarzeń w Hucie Pieniackiej jest mniej, niż utrzymuje strona polska.

Prezes IPN podkreślił, że w tej sprawie w środowisku historyków "nie ma żadnej dyskusji i wątpliwości". "IPN generalnie nie komentuje kwestii politycznych, ale akurat uważamy, że ta kwestia staje się elementem jakiejś rozgrywki politycznej na Ukrainie tuż przed zbliżającymi się wyborami" - powiedział Szarek.

We wtorek i w środę krytyczne stanowisko w sprawie planowanych przez stronę ukraińską prac przekazały PAP również Ministerstwo Spraw Zagranicznych oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności