"Nowa Huta dla Wolnej i Niepodległej" jest wystawą o opozycyjnej Nowej Hucie. Od samego początku istnienia Nowej Huty, najpierw wśród jej budowniczych, potem mieszkańców bywały jednostki, dla których system polityczny zaprowadzony w Polsce przez Sowietów, był nie do przyjęcia. Byli żołnierze Armii Krajowej, oficerowi przedwojennego Wojska Polskiego, czy żołnierze wyklęci budowali Nową Hutę i czasem głośno wyrażali swój negatywny stosunek do komunistycznych władz.

Zdjęcie

Wystawa "Nowa Huta dla Wolnej i Niepodległej". Fot. Andrzej Stawiarski/fot. Andrzej Stawiarski /
Wystawa "Nowa Huta dla Wolnej i Niepodległej". Fot. Andrzej Stawiarski/fot. Andrzej Stawiarski
/

Koniec lat 50. XX. przynosi pierwszy poważny bunt mieszkańców Nowej Huty przeciwko władzy ludowej - decyzja o cofnięciu pozwolenia na budowę kościoła na os. Teatralnym doprowadziła do walk ulicznych 27 i 28 kwietnia 1960 r. Przeszły one do historii jako Obrona krzyża w Nowej Hucie. Wydarzenie to nie tylko zakończyło społeczny eksperyment władz - próbę stworzenia "nowego człowieka" wzorowanego na "człowieku sowieckim", ale zaprojektowało późniejszą nowohucką opozycję.

"Nowa Huta dla Wolnej i Niepodległej"

liczba zdjęć: 12

Do obrony krzyża odwoływała się pierwsza opozycyjna organizacja w Nowej Hucie Chrześcijańska Wspólnota Ludzi Pracy, notabene wydawała drugoobiegowy "Krzyż Nowohucki". Franciszek Grabczyk, współzałożycie ChWLP, był jedynym, oficjalnym nowohuckim współpracownikiem Komitetu Obrony Robotników. Wreszcie członkowie ChWLP rozpoczęli 26 sierpnia 1980 roku głodowy strajk solidarnościowy z robotnikami Wybrzeża.

Reklama

W tym samym czasie do Huty im. Lenina przychodziły pociągi ze Śląska, na których górnicy demonstrowali swój pogląd na stosunkową słabą akcję strajkową, pisali na burtach wagonów: "Krakowiacy chuje nie Polacy!".

I znowu paradoks: nieliczne strajki przerodziły się w szybką organizację NSZZ "Solidarność", w kombinacie zwaną Komitetem Robotniczym Hutników (KRH). W sierpniu i wrześniu 1980 roku rozpoczął się nie tylko w Nowej Hucie wielki ruch społeczny odnowy ludzi i państwa. Niestety zdławiony przez gen. Wojciecha Jaruzelskiego wprowadzeniem stanu wojennego. To wtedy na pierwsze strony kart historii ponownie wdziera się Nowa Huta - bowiem na tutejszych ulicach odbywają się jedne z najpotężniejszych demonstracji przeciwko generałowi w Polsce. Tutaj Stanisław Malara i ks. Władysław Palmowski utworzyli tajny związek zawodowy - Społeczny Fundusz Pomocy Pracowniczej. W nowohuckich kościołach w Bieńczycach i Mistrzejowicach prężnie działali duszpasterze "Solidarności" z księdzem Kazimierzem Jancarzem na czele, którego sława niezłomnego kapelana opozycji wykraczała daleko poza Kraków.

Gliniane nogi upadającego systemu socjalistycznego w Polsce zaczęły się mocniej chwiać, kiedy 26 kwietnia 1988 roku zastrajkował wydziały HiL z Walcownią Zgniataczem na czele. Wprawdzie przerwała go brutalna pacyfikacja, ale poruszony kamień spowodował lawinę: strajki w Polsce, porozumienia Okrągłego Stołu i kontraktowe, bo nie w pełni wolne, wybory 4 czerwca 1989 roku. Właśnie w 25. rocznicę tamtych wydarzeń Muzeum Historyczne Miasta Krakowa przedstawia wystawę "Nowa Huta dla Wolnej i Niepodległej".

Wystawa "Nowa Huta dla Wolnej i Niepodległej" w oddziale Dzieje Nowej Huty Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, os. Słoneczne 16, Nowa Huta, czynna do 5 października 2014

Na podstawie materiałów MHMK

Opr. AS

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności

Więcej na temat:Nowa Huta