Trud i ofiary powstania warszawskiego nie były nadaremne; to m.in. ten zryw uformował następne pokolenie - ludzi Solidarności - mówił prezydent Bronisław Komorowski.

Zdjęcie

Prezydent Bronisław Komorowski /Paweł Supernak /PAP
Prezydent Bronisław Komorowski
/Paweł Supernak /PAP

 Jak mówił Komorowski, w 1945 roku "Warszawa w 80 proc. leżała w gruzach burzona w czasie agresji 1939 r., w czasie powstania w getcie warszawskim w 1943 r. i w czasie powstania warszawskiego w 1944 roku".

"Tak samo straty Warszawy w ludziach trzeba zsumować - i te w września 1939 r., i te z czasów likwidacji getta warszawskiego w 1943 r. i te strasznie straty roku 1944. Są to liczby przeraźliwe, które robią do dzisiaj na nas samych straszliwe wrażenie, ale jednocześnie pamiętamy i wiemy, że ten trud i te ofiary nie były mimo wszystko nadaremne" - podkreślił prezydent.

"To między innymi powstanie warszawskie uformowało następne pokolenie - moje pokolenie, ludzi polskiej Solidarności. Ukształtowało pokolenie, któremu marzeń o wolności nie sposób było odebrać" - dodał Komorowski. Według niego "żołnierze powstania warszawskiego stanowili wzór dla młodych, antykomunistycznych opozycjonistów lat 70. i 80.".

Komorowski i prezydent Niemiec Joachim Gauck otworzyli we wtorek w Berlinie wystawę z okazji 70. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego.

Reklama

 

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności