- Pakt Ribbentrop-Mołotow był "uzasadnionym rezultatem" polityki appeasementu, prowadzonej wobec Adolfa Hitlera przez państwa zachodnie - powiedział w wywiadzie prasowym opublikowanym we wtorek szef rosyjskich archiwów państwowych (Rosarchiwu) Andriej Artizow.

Zdjęcie

Komisarz ludowy Wiaczesław Mołotow (z prawej), minister spraw zagranicznych Rzeszy Joachim von Ribbentrop (w środku), marszałek Wilhelm Keitel (z lewej) kroczą przed frontem formacji honorowej. Rok 1940 /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego
Komisarz ludowy Wiaczesław Mołotow (z prawej), minister spraw zagranicznych Rzeszy Joachim von Ribbentrop (w środku), marszałek Wilhelm Keitel (z lewej) kroczą przed frontem formacji honorowej. Rok 1940
/Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

Artizow, który stoi na czele Federalnej Służby Archiwalnej, udzielił rządowej "Rossijskiej Gaziecie" wywiadu, którego znaczna część dotyczy sowiecko-niemieckiego paktu o nieagresji z 23 sierpnia 1939 roku. Rozmowa zapowiada przygotowaną przez Rosarchiw wystawę "Rok 1939 - początek II wojny światowej"; zostanie ona otwarta we wtorek w Moskwie. Oryginał paktu i tajnego protokołu dodatkowego jest wśród jej eksponatów.

Pytany o to, jak dziś historyk może obiektywnie ocenić pakt Ribbentrop-Mołotow, Artizow powiedział, że był on "przewidywalnym rezultatem 'polityki appeasementu' agresora niemieckiego, którą prowadzili sojusznicy zachodni, przede wszystkim Wielka Brytania i Francja".

Reklama

"Wydarzenia roku 1939 często prezentuje się w taki sposób, że Kreml wbił nóż w plecy możliwych sojuszników, przyjmując propozycję nazistów o współpracy", jednakże "'nóż' długo przygotowywali dla Moskwy partnerzy zachodni" - powiedział szef Rosarchiwu.

"Polska pierwsza ofiarą? To wygodne myślenie"

Omawiając dokumenty z archiwów francuskich, prezentowane na wystawie, Artizow ocenił, że pokazują one, "jak negatywny wpływ na przebieg i rezultat rozmów w Moskwie wojskowych misji sojuszników i ZSRS wywarło stanowisko ówczesnego rządu polskiego". Wymienił doniesienia attache wojskowego w Warszawie gen. Felixa Musse'a, który miał przekazać stronie polskiej "propozycję Rosjan, iż Polacy powinni przepuścić ich przez swoje terytorium w celu walki z Niemcami".

"Historykom zachodnim wygodnie jest sądzić, że Polska stała się pierwszą ofiarą wojny. Jednak jej 'rola' w tej tragedii jest niedoceniona" - komentuje tę wypowiedź "Rossijskaja Gazieta".

We fragmencie dotyczącym wizyt delegacji wojskowych Anglii i Francji i ich rozmów w Moskwie z władzami ZSRR latem 1939 roku, Artizow powiedział, że "można dyskutować o tym, na ile szczerze Anglicy i Francuzi nastawieni byli na osiągnięcie umowy z ZSRS o przeciwdziałaniu agresji niemieckiej". Jednak "przede wszystkim - kontynuuje szef Rosarchiwu - a to było dla Moskwy zasadnicze - sojusznicy zachodni nie przejawili gotowości do udzielenia ZSRS pomocy wojskowej w razie jego wojny z Niemcami". Zdaniem Artizowa "Hitler złożył (Józefowi) Stalinowi taką propozycję, której ten nie mógł odrzucić".

Wyjaśnienia dotyczące okoliczności podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow padają w odpowiedzi na uwagę "RG", iż porozumienie to jest faktem historycznym "ponownie używanym jako argument polityczny w wojnie informacyjnej z Rosją".

Pakt z Hitlerem miał "obiektywne zalety"

Szef Rosarchiwu powiedział także, że z punktu widzenia ówczesnych władz ZSRS pakt z Hitlerem miał "obiektywne zalety". "ZSRS rozszerzał sferę swoich wpływów i miał w tej kwestii zagwarantowane poparcie ze strony Niemiec. Hitler zdecydował się na współpracę handlowo-gospodarczą na dużą skalę: Związek Sowiecki uzyskał dostęp do niemieckich technologii wojskowych, nasi specjaliści wojskowi odwiedzali niemieckie zakłady" - opisał Artizow ów punkt widzenia.

Pytany o reakcję Francji i Anglii na - jak pisze "RG" - "wkroczenie Armii Czerwonej do Polski" Artizow ocenił, że dokumenty znajdujące się na wystawie świadczą, iż "nikt z tego powodu nie rwał włosów z głowy".

80. rocznica podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow przypada w najbliższy piątek.

23 sierpnia 1939 roku w Moskwie przedstawiciele dwóch totalitarnych mocarstw - minister spraw zagranicznych III Rzeszy Joachim von Ribbentrop oraz ludowy komisarz spraw zagranicznych ZSRR, pełniący jednocześnie funkcję przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych (premiera), Wiaczesław Mołotow - podpisali w obecności Stalina radziecko-niemiecki pakt o nieagresji wraz z tajnym protokołem dodatkowym, zawierającym rozgraniczenie stref interesów w Europie Środkowej i Wschodniej, oznaczające faktyczny rozbiór Polski.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności