Instytut Pamięci Narodowej oraz Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Krakowie zapraszają na spotkanie "Różne oblicza Zagłady". W dyskusji wezmą dr hab. Elżbieta Rączy, Martyna Grądzka, prof. Jacek Chrobaczyński. Prowadzenie: Roman Graczyk.

Zdjęcie

Kobiety deportowane z getta krakowskiego do obozu zagłady w Bełżcu w czerwcu 1942 r. /fotografia ze zbiorów AIPN w Krakowie /
Kobiety deportowane z getta krakowskiego do obozu zagłady w Bełżcu w czerwcu 1942 r. /fotografia ze zbiorów AIPN w Krakowie
/

Zagłada Żydów w dystrykcie krakowskim nie była zagadnieniem priorytetowym w badaniach historyków. O wiele więcej uwagi poświęcili oni innym obszarom Polski okupowanej przez III Rzeszę. W syntezach poświęconych eksterminacji Żydów europejskich to zagadnienia traktowane jest marginalnie. Biorąc jednak pod uwagę ogólną skalę zjawiska wydaje się zrozumiałe (dane niemieckie wskazują na około 225 tys. Żydów w dystrykcie krakowskim przed akcjami deportacyjnymi). Istnieje natomiast sporo opracowań poświęconych dziejom ludności żydowskiej w poszczególnych miejscowościach dystryktu krakowskiego w czasie okupacji, a zwłaszcza istniejącym na tym obszarze gettom (choć oczywiście nie dotyczy to wszystkich miejsc) oraz obozom pracy i obozom koncentracyjnym.

Książka autorstwa Elżbiety Rączy "Zagłada Żydów w dystrykcie krakowskim w latach 1939-1945" (Rzeszów 2014) wypełnienia, przynajmniej w pewnym zakresie, istniejącą w historiografii lukę dotyczącą Akcji Reinhard (nazwa określająca eksterminację Żydów) w dystrykcie krakowskim. Pokazano w niej kolejne etapy antyżydowskiej polityki władz okupacyjnych wobec Żydów, aż do ostatecznego celu, jakim była ich Zagłada. Z perspektywy żydowskiej administracji oraz podległych jej ludzi pokazano przede wszystkim codzienne problemy (warunki życia, nadzieje, oczekiwania, konflikty, demoralizację), z jakimi zmuszeni byli się zmagać Żydzi w dystrykcie krakowskim pod władzą niemiecką. Wszystkie inne zagadnienia nie związane z przyszłą eksterminacją ludności żydowskiej zostały w niej pominięte (np. życie kulturalne).

Reklama

W pracy zostały oszacowane straty biologiczne Żydów będące wynikiem antyżydowskiej polityki władz okupacyjnych. W tym miejscu należy jednak zaznaczyć, że wszelkie dane liczbowe dotyczące populacji żydowskiej w dystrykcie krakowskim  należy traktować jedynie jako orientacyjne. Przyczyną jest przede wszystkim brak dokumentacji z epoki (w przypadku proweniencji niemieckiej przede wszystkim listów transportowych do obozów, odpowiedniej dokumentacji z obozów zagłady), a w przypadku źródeł żydowskich dokumentów wytworzonych przez Judenraty (rady żydowskie), w tym m.in. spisów ludności żydowskiej w poszczególnych miejscowościach, głównie jednak z okresu wiosna-lato 1942 r., czy wykazów osób przeznaczonych do "wysiedlenia". Istnieje co prawda spuścizna aktowa po American Jewish Joint Distribution Committee (Joint - AJDC) i Żydowskiej Samopomocy Społecznej (ŻSS), ale nie zastąpi ona dokumentacji rad żydowskich. Nie zastąpią jej również zeznania i relacje świadków, ponieważ ich informacje są często nieprecyzyjne. 

Skupienie się autorki w książce przede wszystkim na tzw. Akcji Reinhard może wzbudzić pewien niedosyt. Zadecydowała o tym przede wszystkim zasadnicza rola, jaką odegrał niemiecki okupant w zaplanowaniu i realizacji zagłady Żydów na ziemiach polskich. W pracy wspomniano jedynie o udziale w zagładzie różnych pomocniczych formacji niemieckiej policji, a także części miejscowej ludności. Jest sprawą oczywistą, że niektórzy Polacy zostali do takiego zachowania zmuszeni, a inni stali się w czasie okupacji dobrowolnymi i chętnymi pomocnikami władz niemieckich w procederze eksterminacji Żydów czy grabieży ich mienia. Problem ten nadal pozostaje jednak niezbadany.

Nie wiemy, jaka była liczba Polaków na terenie dystryktu, których działania przyczyniały się do zwiększenia strat osobowych Żydów podczas niemieckiej okupacji. Jaki odsetek wśród nich stanowili polscy pracownicy administracji niższego szczebla w (burmistrzowie, wójtowie i sołtysi), członkowie straży pożarnej, Baudienstu, czy tzw. warty wiejskiej. Nadal nie znamy pewnej liczby Żydów, które w wyniku donosów, łapanek czy morderstw poniosły z tego powodu śmierć. Nie wiemy, jakie motywy (jak np. antysemityzm, przedwojenne antagonizmy, strach czy tzw. względy ekonomiczne) decydowały o negatywnych postawach Polaków względem Żydów. Jest to niezwykle trudne do ustalenia, ale wydaje się konieczne, aby lepiej zrozumieć cały problem. W książce oszacowany został wstępny bilans strat osobowych ludności żydowskiej już po zakończeniu głównego etapu tzw. Akcji Reinhard. Można go traktować jako wstęp do dalszych, bardziej szczegółowych badań.

Nadal do zbadania pozostają ekonomiczne uwarunkowania zagłady na omawianym terenie oraz odpowiedzialność prawna szeroko pojętych sprawców zbrodni (począwszy od mających swoją siedzibę w Krakowie naczelnych władz Generalnego Gubernatorstwa i dystryktu krakowskiego), poprzez funkcjonariuszy niemieckich sił policyjnych i administracji cywilnej w terenie). Tak więc o wielu aspektach związanych z zagładą ludności żydowskiej w dystrykcie krakowskim wciąż  nie mamy pełnych danych, mimo że upłynęło już ponad 70 lat od wydarzeń.

*  *  *
Zagłada Żydów polskich od dawna już nie jest w Polsce tematem tabu. A jednak pewne jej szczegóły ciągle są odkrywane i systematyzowane przez historyków.
Nie wystarczy - na przykład - powiedzieć, że Zagłady dokonali Niemcy, lecz trzeba wskazać, jakie struktury III Rzeszy miały w tym udział i jak duży. Inny był bowiem udział administracji cywilnej, inny Wehrmachtu, inny w końcu różnych formacji policyjnych.
Nie wystarczy też powiedzieć, że Zagłada dokonała się w czasie niemieckiej okupacji Polski, trzeba wskazać na jej fazy starannie rozłożone w czasie: od pierwszych zarządzeń antyżydowskich z jesieni 1939 roku, aż po pracę komór gazowych i krematoriów w latach 1943-1945.

Jak przebiegała Zagłada w poszczególnych starostwach dystryktu krakowskiego?
Jakie były typowe postawy okupantów i jakie wyjątki od statystycznej normy?
Jaki był związek między pierwszymi zarządzeniami antyżydowskimi a finałem "ostatecznego rozwiązania"?

O tym chcemy rozmawiać podczas kolejnego spotkania Krakowskiej Loży Historii Współczesnej.

Zobacz stronę wydarzenia

17 czerwca 2015 r., Wojewódzka Biblioteka Publiczna, w Krakowie, ul. Rajska 1, sala 315, III piętro, godz. 18.00.

Zdjęcie

Zaproszenie na spotkanie Krakowskiej Loży Historii Współczesnej 17 czerwca 2015 r. /IPN
Zaproszenie na spotkanie Krakowskiej Loży Historii Współczesnej 17 czerwca 2015 r.
/IPN

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności

IPN