Szczątki 44 polskich żołnierzy, którzy zginęli w 1939 roku w okolicach Lwowa, zostały ekshumowane – informuje "Rzeczpospolita".

Zdjęcie

Żołnierze walczyli pod dowództwem generała Kazimierza Sosnkowskiego /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego
Żołnierze walczyli pod dowództwem generała Kazimierza Sosnkowskiego
/Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

Poszukiwania bezimiennych mogił żołnierzy, którzy zginęli we wrześniu 1939 roku, idąc na odsiecz Lwowa, prowadzą miłośnicy historii oraz wolontariusze Fundacji Wolność i Demokracja w ramach projektu Strażnicy Narodowej Pamięci. Współpracują z konsulatem we Lwowie - czytamy.

Ekshumacja żołnierzy walczących w 1939 roku pod dowództwem generała Kazimierza Sosnkowskiego została przeprowadzona w Dobrostanach.

Reklama

Archeolodzy znaleźli w zbiorowej mogile szczątki 44 osób. W grobie były tez elementy umundurowania, sprzęt wojskowy (hełmy, maski gazowe) oraz rzeczy osobiste.

Jak informuje konsul ze Lwowa Marcin Zieniewicz, udało się odczytać napisy na niektórych nieśmiertelnikach znalezionych w mogile.

Znalezieni w Dobrostanach żołnierze najprawdopodobniej polegli w walkach z Niemcami od 17 do 20 września 1939 roku. Próbowali przebić się do Lwowa.

Szczątki ekshumowanych żołnierzy zostały tymczasowo złożone w kryptach kościołów w Janowie oraz w Gródku Jagiellońskim na Ukrainie. Na razie nie wiadomo, gdzie i kiedy odbędzie się ich pogrzeb.

Jak mówi "Rzeczpospolitej" Michał Dworczyk, prezes Fundacji Wolność i Demokracja, w czasie tych walk zginęło około 1500 żołnierzy.

"Wielu z nich do dzisiaj nie zostało upamiętnionych" - dodaje.

Pracownicy lwowskiego konsulatu ustalili jeszcze około 40 miejsc, gdzie mogą znajdować się mogiły polskich żołnierzy. Kolejne ekshumacje nie mogą się jednak odbyć, ponieważ brakuje miejsca pochówki żołnierzy.

Zieniewicz alarmuje, że mogiły polskich żołnierzy mogą paść ofiarą tzw. czarnej archeologii, czyli plądrowania grobów przez zbieraczy militariów.


Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności