W Królewskim Muzeum Armii w Brukseli otwarto w poniedziałek multimedialną wystawę poświęconą historii walk w czasie II wojny światowej w Belgii 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka. W uroczystościach wzięli udział weterani dywizji.

Zdjęcie

1. Dywizja Pancerna - ćwiczenia przed inwazją na kontynent. U góry od lewej: gen. Stanisław Maczek /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego
1. Dywizja Pancerna - ćwiczenia przed inwazją na kontynent. U góry od lewej: gen. Stanisław Maczek
/Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

"Jechaliśmy pomiędzy gęstymi szpalerami tłumu, zupełnie szalejącego z entuzjazmu. Ludzie płakali i krzyczeli jak wariaci. Grad kwiatów sypał się przez całą drogę na czołgi i na samochody. (...) okna i balkony były udekorowane biało-czerwonymi barwami i tłumy wywijały na nasze powitanie polskimi chorągiewkami. (...) Każdy żołnierz dałby się nie raz, a sto razy rozerwać przez pociski za taki wjazd do Gandawy, za uczucie, które wtedy przeżywał, za materializację pojęcia 'sława wojenna'" - to prezentowany na wystawie fragment wspomnień z wkroczenia do Gandawy 11 września 1944 r. płk. Franciszka Skibińskiego.

Dywizja gen. Maczka 6 września 1944 r. przekroczyła granicę francusko-belgijską. Uczestniczyła w krwawych walkach, wyzwalając kolejne belgijskie miejscowości i kierując się w stronę Holandii. Maczek wydał rozkaz o unikaniu stosowania ognia artyleryjskiego w czasie walk o belgijskie miasta, aby zminimalizować zniszczenia i straty wśród cywili. Mieszkańcy to zapamiętali. Wkraczający do Belgii we wrześniu 1944 r. Polacy zetknęli się z niespotykanym entuzjazmem Belgów. Maczek podkreślał nie tylko gościnność mieszkańców Flandrii, ale też fakt, że pozbawieni ojczyzny Polacy poczuli się "jakby we własnym kraju".

Reklama

Prezentowana w Brukseli wystawa o "Czarnych diabłach" wpisuje się w obchody jubileuszu 100-lecia nawiązania stosunków dyplomatycznych pomiędzy Polską i Belgią oraz 75. rocznicy wyzwolenia Flandrii przez "Maczkowców". Ma przypominać, że polscy żołnierze przynieśli wolność nie tylko Francji i Holandii - gdzie ta pamięć jest szczególnie żywa - ale również Belgii.

W uroczystościach wziął udział wicepremier Belgii Didier Reynders. "2019 r. jest symbolicznym rokiem, bo przypada w nim 100. rocznica ustanowienia relacji dyplomatycznych między Polską i Belgią. Jesteśmy tu, by uczcić pamięć gen. Maczka i jego żołnierzy, którzy prawie 75 lat temu wyzwalali belgijskie miasta" - powiedział w poniedziałek.

"Rozdział w historii militarnej świata"

Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz również podkreślił znaczenie chwili - 75. rocznicę wyzwolenia Flandrii. "Polskie oddziały pancerne napisały zwycięski rozdział w historii militarnej świata. Jedną z wybitnych jednostek była 1. Dywizja Pancerna, stworzona w 1942 r. i dowodzona przez gen. Stanisława Maczka. We wrześniu 1944 r. brała udział w wyzwoleniu Flandrii, starając się minimalizować zniszczenia i straty wśród cywili" - mówił. Jak dodał, mieszkańcy witali polskich wyzwolicieli z ogromnym entuzjazmem. Zdjęcia przedstawiające Belgów witających polskich "pancerniaków" można zobaczyć na wystawie. Jak przypominał minister, gen. Maczek mimo swojego poświecenia w walce o wolną Polskę nie mógł do niej powrócić po wojnie.

W uroczystościach wziął udział szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk. "Lelewelowi przypisuje się sformułowanie hasła 'Za naszą i waszą wolność'. Słowa generała Maczka, że 'żołnierz polski bije się o wolność wszystkich narodów, ale umiera tylko dla Polski', były rozwinięciem tego hasła" - powiedział. I chociaż historia bywa niesprawiedliwa - dodał - to jednak żołnierze Maczka nigdy nie żałowali swojego poświęcenia.

"Pancerne Skrzydła - znak 1. Dywizji Pancernej - nawiązywały do ozdób noszonych przez husarię, ciężkozbrojną jazdę z czasów staropolskich. W szesnastowiecznej pieśni husarskiej znalazły się słowa: 'Cóż może być piękniejszego nad człowieka rycerskiego?'. Rycerskość to dziś postawa nieco zapomniana, uważana niekiedy za anachroniczną, a przecież jest to wartość uniwersalna, to stosowanie reguł moralnych także w czasie wojny, to odważne stawanie w szranki z silniejszym przeciwnikiem i obrona słabszych" - mówił Kasprzyk. Jak podkreślał, gen. Maczek kazał walczyć po rycersku, oszczędzając miasta oraz ich mieszkańców, w myśl zasady, że wojna jest sprawą żołnierza, a nie ludności cywilnej.

Wystawa bardzo spodobała się weteranom 1. Dywizji Pancernej. Kpt. Wacław Butowski, żołnierz dywizji, powiedział, że w ekspozycji podoba mu się jej przestrzenność. "Coś genialnego" - podkreślił. Podobnego zdania był major Marian Słowiński. "Jestem zaskoczony, bo poczułem się o 75 lat młodszy. Spojrzałem na te zdjęcia, przypomniały mi się czasy, gdy byłem żołnierzem w tej wspaniałej Belgii, którą zawsze tak mile wspominam" - powiedział dziennikarzom.

Zwycięski szlak bojowy

1. Dywizja Pancerna powstała 25 lutego 1942 r. na rozkaz Naczelnego Wodza gen. Władysława Sikorskiego. Po przeszkoleniu, w sierpniu 1944 r., w składzie 1. Armii Kanadyjskiej została przerzucona na front zachodni do Francji. Tam też, w bitwie pod Falaise odegrała kluczową rolę w zamknięciu okrążenia wokół niemieckich 7. Armii i 5. Armii Pancernej. Zwycięski szlak bojowy dywizji wiódł następnie przez północną Francję, Belgię, Holandię, by 5 maja 1945 r. zakończyć się w niemieckim porcie wojennym w Wilhelmshaven.

Autorem wystawy jest Dirk Verbeke, honorowy sekretarz miasta Tielt i prezes Stowarzyszenia 1. Dywizji Pancernej w Belgii. Jest ona wspólnym projektem opracowanym przez Przedstawicielstwo Generalne Rządu Flandrii, Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, Instytut Pamięci Narodowej, Narodowy Instytut Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą POLONIKA oraz Departament Dyplomacji Publicznej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.

Po raz pierwszy inaugurowana była 4 czerwca 2018 r. na Przystanku Historia IPN w Warszawie przez szefa regionalnego rządu Flandrii Geerta Bourgeois oraz wicepremiera i ministra kultury Piotra Glińskiego.

Wystawa w Królewskim Muzeum Wojny w Brukseli po dwóch miesiącach trafi do kilku miast i miasteczek we Flandrii, m.in. do Poperinge, Roeselare i Tielt.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności