Dla uczczenia setnej rocznicy wybuchu I wojny światowej i czynu niepodległościowego Muzeum Narodowe w Krakowie przygotowało wystawę "Legiony Polskie 1914-1918". Ekspozycję uroczyście otworzy w środę prezydent RP Bronisław Komorowski.

Wystawa dzieli się na dwa uzupełniające wątki. Pierwszy to I wojna światowa, a drugi to Legiony Polskie - poinformował kurator wystawy Piotr Wilkosz. Zwiedzający obejrzą co najmniej pół tysiąca eksponatów, wśród których szczególne miejsce zajmuje uzbrojenie, wyposażenie i umundurowanie wojsk niemieckich, austro-węgierskich, rosyjskich i francuskich. "Wybraliśmy mundury tych wojsk, w których w czasie wojny służyli Polacy" - podkreślił kurator.

Jak zwrócił uwagę, na ekspozycji są obiekty pokazujące XIX-wieczny charakter armii, które przecież walczyły w czasach nowożytnych. "Dziś historycy mówią, że I wojna światowa była rzezią. Wojnę żołnierze rozpoczęli jeszcze w błyszczących, kolorowych mundurach. Natomiast przebieg wojny wymusił stosowanie kolorów maskujących, nie rzucających się w oczy. To właśnie podczas I wojny światowej pojawiły się szare hełmy, dobrze chroniące głowę przed odłamkami" - opisał kurator.

Reklama

Na wystawie nie zabrakło fotografii z ważnych bitew, m.in. z bitwy pod Gorlicami, map z planowanymi przerzutami sił niemieckich, ale i obrazów autorstwa artystów, którzy tworzyli w czasie wolnym od służby, m.in. Leopolda Gottlieba, Stanisława Janowskiego, Leona Czechowskiego, Henryka Kunzeka, Karola Maszkowskiego, Edwarda Rydza-Śmigłego.

Wśród interesujących obiektów, na które kurator zwrócił uwagę, jest też m.in. wazon, mający złocisty kolor. "To tak naprawdę jest łuska artyleryjska z bitwy pod Verdun. Jeden z żołnierzy przerobił ją na wazon na kwiaty, zapewne dla swojej dziewczyny" - opisywał Wilkosz.

Większość obiektów znajdujących się na wystawie pochodzi ze zbiorów Muzeum Narodowego, ale i są obiekty wypożyczone instytucji przez Muzeum Okręgowe im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy i Muzeum Wojska Polskiego. Nie brakuje dzieł należących do kolekcjonerów prywatnych. "Prawdziwy rarytas wypożyczył nam kolekcjoner z Wiednia. Jest to szabla po szefie sztabu I Brygady płk. Kazimierzu Sosnkowskim. Szablę tę podarowali dowódcy legioniści w 1916 roku" - powiedział kurator.

Zachęcił również do zwiedzenia zrekonstruowanego okopu i ziemianki. "W ziemiance w polu żołnierz mieszkał często długie tygodnie, a nawet miesiące. Chcemy, aby wydzielona część wystawy z tą rekonstrukcją skłoniła do refleksji oraz przybliżyła historię, głównie młodemu pokoleniu. Każdy będzie mógł tutaj założyć czapkę żołnierską, potrzymać karabin, wziąć chlebak i manierkę. Każdy zobaczy, jak żołnierz walczył i żył" - opisał kurator.

"Stulecie wybuchu Wielkiej Wojny, dla Polski zakończonej odzyskaniem niepodległości po wieloletniej niewoli, musi stać się pretekstem nie tylko do przywołania i uczczenia pamięci tamtych żołnierzy, lecz przede wszystkim do spełnienia misji edukacyjnej, w sytuacji, gdy historia Polski jest coraz bardziej zapominana" - powiedziała dyrektor muzeum Zofia Gołubiew. "Najlepszym dowodem na ten brak świadomości historycznej była odpowiedź młodego człowieka, który na pytanie o legionistów odpowiedział, że są to piłkarze Legii Warszawa" - dodała.

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności