Poszukiwane od lat meble z salonu marszałka Józefa Piłsudskiego odnalazły się w jednym z ośrodków podległych Ministerstwu Obrony Narodowej. O sprawie pisze "Rzeczpospolita".

Zdjęcie

Dworek Milusin w Sulejówku /Krzysztof Tadej /Fotonova
Dworek Milusin w Sulejówku
/Krzysztof Tadej /Fotonova

W latach 40. ubiegłego stulecia z prywatnego dworku marszałka w Sulejówku wywieziono cenne meble i obrazy.

Do dworku przyjechał wtedy ówczesny minister obrony gen. Piotr Jaroszewicz. Dwa dni po jego wizycie posiadłość została opieczętowana, a później - jak opisywał tę sytuację w książce "Powrót do Sulejówka" Włodzimierz Kalicki - pojawiły się ciężarówki z żołnierzami.

Załadowano wówczas "wszystko, co dało się wynieść", a następnie ślad po "skarbach Piłsudskiego" zaginął.

Dopiero niedawno udało się muzealnikom ustalić, że skradzione wówczas przedmioty znajdują się obecnie w jednym z ośrodków wojskowych.

Reklama

Jak czytamy w "Rz", odnalezione meble i obrazy w bardzo dobrym stanie.

Trwają negocjacje dot. zwrotu skradzionych dóbr do Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku.

Więcej w dzisiejszym wydaniu "Rzeczpospolitej".

Piłsudski na Maderze. Tragiczny finał romansu

liczba zdjęć: 18


Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności