W archiwum w Zurychu odnaleziono kilkadziesiąt nieznanych do tej pory paszportów Paragwaju i Hondurasu sfałszowanych dla ratowania Żydów z Zagłady przez polskich dyplomatów pod kierownictwem ambasadora RP w Bernie Aleksandra Ładosia – informuje MSZ.

Zdjęcie

Poseł Aleksander Ładoś. Zdjęcie z 1940 roku /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego
Poseł Aleksander Ładoś. Zdjęcie z 1940 roku
/Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

Bezcenny zbiór - jak podaje w piątek na swojej stronie internetowej MSZ - znajdował się w Archiwum Historii Współczesnej (Archiv fuer Zeitgeschichte) w Zurychu w nieznanej do tej pory historykom teczce bazylejskiego notariusza Markusa Cohna.

"Ponad 30 dokumentów rzuca nowe światło na wszelkie badania nad Grupą Ładosia i liczbą paszportów" - powiedział cytowany przez MSZ ambasador Polski w Szwajcarii Jakub Kumoch.

Reklama

Wśród znalezionych dokumentów najwięcej jest paszportów Paragwaju. Można na nich rozpoznać styl pisma Konstantego Rokickiego, konsula RP w Bernie, który w latach 1941-43 sfałszował około tysiąca takich dokumentów. Ponadto są też pojedyncze paszporty Hondurasu oraz kilka paszportów paragwajskich, wypisanych ręką innego dyplomaty. "Mamy już pewność, że w polskim poselstwie istniał +drugi Rokicki+. Nie wiemy na razie, kto to był. Osoba ta sfabrykowała pewną niewielką partię paszportów. Wszystkie z dotychczas znalezionych paszportów z tej grupy trafiły do Żydów w Holandii i uratowały życie pewnej liczbie osób" - dodał Kumoch.

Wśród dokumentów znaleziono ślad - jak podaje MSZ - "bezpośredniej wysyłki paszportów do notariusza, który sporządzał ich kopie i wysyłał do obozów koncentracyjnych w okupowanej Holandii". "Jest to koperta z paszportem rodziny Eisenmann zaadresowana do Marcusa Cohna i wysłana z siedziby konsulatu RP w Bernie" - dodaje w komunikacie resort.

"Polscy dyplomaci Sprawiedliwymi? Spełniają kryteria"

- Czy członkowie Grupy Ładosia zasługują na kryteria przyznania miana Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata? Kryteria są spełnione. Ale co się dalej w tej sprawie dzieje? Nie wiem. To nie jest materia polskiej ambasady w Szwajcarii – powiedział Interii Jakub Kumoch, polski ambasador w Bernie. czytaj więcej

Grupa Ładosia, określana też niekiedy Grupą Berneńską, zajmowała się produkcją nielegalnych paszportów od co najmniej 1941 r. i kontynuowała swoją działalność praktycznie do zakończenia Holokaustu. "Sfabrykowane dokumenty Paragwaju, Hondurasu, Haiti i Peru trafiły do paru tysięcy osób w okupowanej Europie, z czego co najmniej 1500 przeżyło Zagładę" - podał resort.

MSZ przypomniał też, że obecnie trwają prace nad "listą Ładosia" - spisem wszystkich uratowanych przez Grupę Ładosia osób. Przygotowuje ją Ambasada RP w Bernie oraz Instytut Pileckiego przy wsparciu Instytutu Pamięci Narodowej, Żydowskiego Instytutu Historycznego, Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau oraz wielu mikrohistoryków i genealogów z Polski, Holandii, Izraela i Stanów Zjednoczonych.

W skład Grupy Ładosia wchodzili: Aleksander Ładoś, ambasador RP w Bernie, jego zastępca Stefan Ryniewicz, konsul Konstanty Rokicki, a także attache ambasady Juliusz Kuehl. Ich partnerami były dwie organizacje żydowskie - komitet RELICO, kierowany przez Abrahama Silberscheina, oraz szwajcarski oddział Aguda Yisroel pod wodzą Chaima Eissa. Ich historia została opisana przez dziennikarzy "Dziennika Gazety Prawnej" w 2017 r. Wcześniej znana była jedynie nielicznym historykom.

W ubiegłym miesiącu do Polski wróciło archiwum Eissa zawierające kilkanaście paszportów i obszerną korespondencję między poselstwem oraz żydowskimi organizacjami.

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności