Był wielkim, bezinteresownym człowiekiem – i aż żal bierze patrzeć, jak jego nazwisko i nazwa jego największego dzieła patronuje dziś przedsięwzięciu biznesowemu o zgoła odmiennych założeniach. Spółdzielcze kasy oszczędnościowo-pożyczkowe bowiem, których zakładanie inicjował, nie miały na celu przysparzania grosza utajnionym właścicielom, lecz dobro wspólne, publiczne…

Zdjęcie

Franciszek Stefczyk (1861-1924) /domena publiczna
Franciszek Stefczyk (1861-1924)
/domena publiczna

Patronem finansowej samopomocy stał się Franciszek Stefczyk (1861-1924) cokolwiek przypadkowo: ten nauczyciel z uniwersyteckim wykształceniem, zatrudniony od 1884 r. w Krajowej Średniej Szkole Rolniczej w podkrakowskim Czernichowie, skonfliktowawszy się z przełożonymi i popadłszy w rozdźwięk z gronem pedagogicznym postanowił zmienić zawód - i tak zbliżył się do Towarzystwa Kółek Rolniczych. Będąc członkiem jego zarządu głównego dokładnie zgłębił wiejskie realia - a wtedy przypomniał sobie, że podczas rocznego pobytu studenckiego w Wiedniu poznał założenia popularnych w Niemczech i Austrii wiejskich kas spółdzielczych, wymyślonych przez Friedricha Wilhelma Raiffeisena.

Ks. Piotr Wawrzyniak: Król spółdzielczego czynu. Nauczył Polaków oszczędzania

Prawdę o życiu księdza Piotra Wawrzyniaka najpiękniej streszcza inskrypcja na tablicy pamiątkowej, ufundowanej przez bliski jego sercu Śrem: "Indygenat sam sobie wyrąbał mądrością, wytrwałością i dobrocią". To prawda: kapłan ten przeszedł do historii ani nie za sprawą dostojeństw,... czytaj więcej

Działające według prawideł, spisanych w książce "Związki kas pożyczkowych jako środek zaradczy przeciw biedzie ludności wiejskiej, a także miejskich rzemieślników i robotników", instytucje, oparte na wzajemnym zaufaniu członków organizacji (w myśl hasła: "Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego"), gromadzących fundusze i udzielających pożyczek potrzebującym, sprawdziły się w codziennej praktyce, umożliwiając osobom, którym banki odmawiały kredytów, zdobycie pieniędzy na rozwój działalności.

Reklama

W 1899 r. Stefczyk wyjechał do Westfalii, aby zapoznać się szczegółowo z ideą Raiffeisena. Po powrocie rzucił myśl utworzenia w Czernichowie wzorowanej na niemieckich doświadczeniach wiejskiej spółdzielni oszczędnościowo-pożyczkowej. Dzięki autorytetowi pomysłodawcy spółdzielnia powstała w 1890, a za sprawą zaangażowania założyciela w prace Związku Handlowego Kółek Rolniczych zakładanie wyręczających banki instytucji nabrało rozmachu. Dość odnotować, iż w przededniu wybuchu Wielkiej Wojny w Galicji prosperowało 1.397 takich spółdzielni, zrzeszających ponad 320 tys. członków.

Istotą kas samopomocowych było bazowanie na kapitałach, pochodzących z oszczędności ich członków, wywodzących się z tych samych środowisk (obszar działalności kas nie wykraczał poza wieś bądź gminę) - które następnie pożyczano innym członkom na niewysoki procent. Podstawą zaufania była wzajemna znajomość zarówno oszczędzających jak i korzystających z kredytów. Celem zaś, który w pełni osiągnięto: umożliwienie niezamożnym rolnikom, rzemieślnikom i drobnym przedsiębiorcom pozyskiwania niezbędnego kapitału i uniezależnienie ich od wyzysku lichwiarzy.

"Nasz Doktor" Karol Marcinkowski: Pacjenci zamawiali za niego msze

Lekarz, społecznik, bohater powstańczy, emigrant polityczny, naukowiec uznawany w Europie, filantrop, ale i działacz gospodarczy, podejmujący aktywność w tej dziedzinie nie z chęci osobistego zysku, lecz w imię dobra ogólnego. Obszarów, na których był niepospolicie – i wybitnie - czynny,... czytaj więcej

Rozrastająca się w szybkim tempie sieć wiejskich kas samopomocowych zawdzięczała wiele osobistej aktywności Stefczyka, który w 1899 r. objął stanowisko dyrektora powołanego właśnie wtedy przy Wydziale Krajowym we Lwowie Biura Krajowego Patronatu dla Spółek Oszczędności i Pożyczek. Była to pierwsza spółdzielcza posada Stefczyka, wcześniej bowiem, gdy pełnił funkcję przełożonego zarządu spółki w Czernichowie, nie pobierał wynagrodzenia.

Działacz o niespożytych siłach pracował nie tylko na polu oszczędnościowo-pożyczkowym. Organizował też wiejski handel spółdzielczy, zarówno detaliczny jak i hurtowy, edukował kierowników sklepów, rozwijał mleczarstwo (był wykładowcą Szkoły Mleczarskiej w Rzeszowie), pisał i wydawał podręczniki, szkolące spółdzielców. Przyczynił się do utworzenia w 1909 r. Krajowej Centralnej Kasy dla Spółek Rolniczych we Lwowie i został jej pierwszym dyrektorem. Zasiadał w Sejmie Krajowym Galicji.

Franciszek Stefczyk został wierny idei spółdzielczości do ostatnich dni. Przeprowadził organizację przez trudne lata wojny światowej (w tym czasie działał na rzecz Legionów i Naczelnego Komitetu Narodowego), a po odzyskaniu niepodległości dbał o dalszy jej rozwój. Choć w 1919 r. nabył prawa emerytalne, przyjął nominację na dyrektora Centralnej Kasy Spółek Rolniczych, był wśród założycieli Państwowego Banku Rolnego oraz Spółdzielczego Instytutu Naukowego. Od premiera Ignacego Paderewskiego otrzymał stanowisko prezesa Głównego Urzędu Ziemskiego: w tej roli przygotował projekt ustawy o reformie rolnej; niestety, z powodu upadku gabinetu, nie został przyjęty przez sejm.

Czynny i aktywny do ostatnich dni, zmarł w 1924 r. w Krakowie. Zaraz po jego śmierci system kas oszczędnościowo-pożyczkowych przyjął wspólną nazwę Kas Stefczyka. Dzieło przeżyło twórcę, kasy działały ku ogólnemu pożytkowi nawet podczas okupacji niemieckiej i dopiero po 1947 r. zaczęły być likwidowane. Przywrócenie ich do powszechnej świadomości nastąpiło w okolicznościach i formie jakże odległych od pryncypiów, które przyświecały organizatorowi samopomocy finansowej na ziemiach polskich...

(wald)

Artykuł pochodzi z kategorii: Drogi do wolności