Budujemy silną Polskę, która staje się silniejsza z dnia na dzień i wierzę, że będziemy to czynili dalej - mówił w niedzielę prezydent Andrzej Duda, podczas uroczystego capstrzyku pod kopcem Piłsudskiego w Krakowie. Duda złożył także w kopcu urnę z ziemią z krakowskich Oleandrów.

Zdjęcie

Prezydent Andrzej Duda uczestniczy w uroczystym capstrzyku pod kopcem Piłsudskiego /	Jacek Bednarczyk   /PAP
Prezydent Andrzej Duda uczestniczy w uroczystym capstrzyku pod kopcem Piłsudskiego
/ Jacek Bednarczyk /PAP

Prezydent przekazał też wyróżnienia osobom, które 25 razy przeszły trasę Marszu Szlakiem I Kompanii Kadrowej.

Wcześniej Andrzej Duda brał udział w mszy św. w katedrze wawelskiej, w intencji ojczyzny i piłsudczyków. Uroczystości pod kopcem Piłsudskiego są związane z 53. Marszem Szlakiem I Kompanii Kadrowej, która dała początek Legionom Polskim i przyczyniła się do odzyskania przez Polskę niepodległości.

Reklama

Podczas uroczystości, w której brali udział tegoroczni uczestnicy Marszu, prezydent podkreślił, że kopiec Piłsudskiego to niezwykłe miejsce - poświęcone jest zarówno marszałkowi, jak i wszystkim, którzy oddali życie za ojczyznę.

"To niezwykły symbol tamtego czasu, ale i niezwykły symbol trwania Rzeczypospolitej, symbol wielkości także osoby marszałka Józefa Piłsudskiego, ojca niepodległości po to, żeby z jednej strony nigdy nie zapomniano, ale z drugiej strony po to, żeby pokazać także i potencjał tej Polski, tej wiary, tego przeświadczenia o budowaniu i konieczności ciągłego budowania silnego państwa" - mówił prezydent.

Podkreślił, że Piłsudskiemu zależało na silnej, bezpiecznej Polsce, która albo będzie silna, albo w ogóle jej nie będzie. Prezydent zaznaczył, że kopiec Piłsudskiego przetrwał najtrudniejsze chwile, także okupację hitlerowską i komunistyczną, kiedy dążono do zatarcia pamięci o kopcu.

"Kiedy stałem tutaj i patrzyłem na ten kopiec, pomyślałem sobie - on pokazuje kondycję naszego społeczeństwa i państwa naszego. Kiedy Polska staje się coraz silniejsza, piękniejsza, wolna, niepodległa, dumna - kopiec jest piękny tak, jak wtedy, kiedy go zbudowano i tak jak wygląda dzisiaj" - dodał.

Duda, dziękując uczestnikom Marszu za kontynuowanie tradycji. Jak mówił, Polska jest wolna dzięki tym, którzy wierzyli że Polska zdoła odzyskać niepodległość, "dzięki tym szaleńcom z kadrówki, którzy szli w niewielkiej liczbie przeciwko zaborcom, przeciwko armiom, wierząc w to, że odzyskają wolną Polskę".

Zdjęcie

Uroczysty capstrzyk pod kopcem Piłsudskiego na wzgórzu Sowiniec, w ramach uroczystości związanych z 53. marszem szlakiem I kadrówki /	Jacek Bednarczyk   /PAP
Uroczysty capstrzyk pod kopcem Piłsudskiego na wzgórzu Sowiniec, w ramach uroczystości związanych z 53. marszem szlakiem I kadrówki
/ Jacek Bednarczyk /PAP

Prezydent wspominał również pożegnania-pogrzeby ostatnich legionistów, w których brał udział jako harcerz - członek 5. krakowskiej drużyny "Piorun" im. Legionistów 1914 r.

"Oni szeptali, mówili młodym - 'musicie walczyć o wolną Polskę', tak jak szeptali to wcześniej młodym, którzy potem zostali powstańcami warszawskimi, partyzantami. To była ta nasza polska rzeczywistość" - powiedział Duda.

"Dziękuję wam, że ona trwa, że nadal się szepcze - 'nigdy nie możecie się zgodzić na niewolne państwo, musicie czynić wszystko, żeby budować silną Polskę'. Dzisiaj to się dzieje, budujemy silną Polskę, ona się staje silniejsza z dnia na dzień. Wierzę w to, że będziemy to czynili dalej, razem z wami" - dodał.

Honorowy komendant marszu szlakiem kadrówki Jan Józef Kasprzyk zwracał uwagę, że kadrówka, strzelcy, "poszli czynem wojennym budzić Polskę do zmartwychwstania jako spadkobiercy powstańczej Polski, jako spadkobiercy insurekcyjnej Polski" i dziś dzięki Marszom tworzy się łańcuch pokoleń.

"Gdyby nie Józef Piłsudski nie byłoby niepodległości. Drogi niepodległości były różne, kumulowały się i razem spowodowały odzyskanie niepodległości, ale czyn legionowy był wyjątkowy - pokazywał że Polacy swoje życie stawiają na szali zwycięstwa" - powiedział prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.

Kopiec Piłsudskiego na wzgórzu Sowiniec usypano w latach 1934-37. Budowę z inicjatywy Związku Legionistów Polskich rozpoczęto 6 sierpnia 1934 r., w 20. rocznicę wymarszu z krakowskich Oleandrów I Kompanii Kadrowej. W jego usypywaniu uczestniczyli ludzie z całej Polski i w całym kraju zbierano fundusze na ten cel.

W kopcu, zwanym też kopcem Niepodległości lub Mogiłą Mogił, złożone są ziemie z ponad 4,5 tys. miejsc na świecie - pól bitewnych, miejsc stacjonowania żołnierzy, cmentarzy - związanych z walkami o niepodległość Polski.

Kopiec marszałka Józefa Piłsudskiego w Krakowie jest największym kopcem w Polsce. Ma 35 metrów wysokości (najbardziej znany kopiec Kościuszki jest o niecały metr niższy - PAP) i 111 metrów średnicy u podstawy.

Artykuł pochodzi z kategorii: Drogi do wolności