Rada Jedności Narodowej powstała w nocy z 8 stycznia na 9 stycznia 1944 w wyniku przekształcenia Krajowej Reprezentacji Politycznej. Była reprezentacją polityczną Polskiego Państwa Podziemnego. Działała do 1 lipca 1945 roku.

Dnia 1 lipca 1945

Polacy!

Reklama

Po klęskach i męczarniach, jakie przeszliśmy na cmentarzyskach milionów ofiar Majdanka i Oświęcimia, po bestialskich gwałtach niemieckich i zbeszczeszczeniu dziesiątków tysięcy kobiet przez "sprzymierzeńców sowieckich", nie oszczędzono Polsce najokrutniejszego bólu i upokorzenia. Przed sądem w Moskwie stanęli najlepsi synowie Polski, którzy przez 5 lat z największym poświęceniem, z bohaterskim narażeniem życia kierowali nieugiętą walką Narodu przeciwko hitleryzmowi. Tych właśnie ludzi, przywódców Polski Podziemnej, twórców AK, ministrów Rządu krajowego, członków Rady Jedności Narodowej, kierowników najważniejszych stronnictw polskich oskarża się o współpracę z Niemcami i zarzuca im się, że stali na czele nielegalnych organizacji antyradzieckich.

Przemilcza się fakt niezbity, że w momencie wkroczenia Armii Czerwonej na nasze ziemie wschodnie i do Lubelszczyzny, delegatury okręgowe Polski Podziemnej ujawniały się wszędzie, a oddziały AK oddawały się do dyspozycji dowódców radzieckich uderzając na Niemców - aresztowano ich jednak i rozstrzeliwano, zmuszając tym do dalszej konspiracji, której ani Delegatura Rządu, ani Rada Jedności Narodowej nie chciały.

Zwabioną podstępnie "szesnastkę" więzi się i stawia ją przed sąd obcego mocarstwa, gdzie oskarża się ją o różne niepopełnione zbrodnie, zmusza się do okrutnego samoponiżenia i skazuje w sądzie rosyjskim.

Powstanie Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej miało poważne konsekwencje. Został on zaraz uznany przez państwa zachodnie, które cofnęły jednocześnie poparcie dotychczasowemu rządowi T. Arciszewskiego. Formalnie oznaczało to zakończenie dwuwładzy w Polsce. Jednakże w rzeczywistości tak się nie... czytaj więcej

Jak maltretowano tych ludzi, jakie stosowano sposoby, aby doprowadzić ich do tego stanu? Ponura tajemnica tego znana jest tylko tym, którzy inscenizowali już podobne procesy trockistów i wodzów Armii Czerwonej.

Nie chcemy wglądać w kulisy metod obecnego reżimu rosyjskiego. Wiemy tylko jedno: przebiera się miara cierpliwości Narodu Polskiego. Możemy znieść wszystko prócz jednego, prócz deptania naszego honoru i poniżania godności narodowej.

Niemcy męczyli nasze ciała, dziś chce się zadać gwałt naszym najświętszym uczuciom, zgnębić nas moralnie, storturować nasze dusze. Mamy przypatrywać się obojętnie komedii inscenizowanej na gruzach największej tragedii ludzkiej.

Nie damy się jednak sprowokować. Jeżeli proces moskiewski miał na celu włożyć Polakowi broń do ręki, zareagujemy inaczej, pełną powagą i skupieniem.

Cały naród jednoczy się duchowo w obliczu przeżywanej tragedii i okrywa żałobą.

 


Źródło: "Wielka Historia Polski" Wydawnictwo Pinnex, Kraków 2000

Artykuł pochodzi z kategorii: Historia Polski. Źródła i dokumenty