W styczniu 1919 roku nakładem Drukarni Gubrynowicza we Lwowie ukazało się dziełko pod wymownym tytułem "Sprawa ruska i kongres pokojowy" autorstwa znanego lwowianina Teofila Merunowicza. Zostało wydane w momencie, kiedy stolica dawnego zaboru austriackiego była już co prawda pod kontrolą wojsk polskich w trwającej wojnie z Ukraińcami o Galicję Wschodnią, ale wciąż toczyły się działania zbrojne o pozostałe obszary dawnego zaboru austriackiego.

Zdjęcie

Okładka broszury Teofila Merunowicza "Sprawa ruska i kongres pokojowy" /Archiwum autora
Okładka broszury Teofila Merunowicza "Sprawa ruska i kongres pokojowy"
/Archiwum autora

W tym czasie na ziemiach polskich, które po 123 latach niewoli znów konstytuowały się w jeden byt państwowy, rodziło się wiele różnorakich koncepcji na temat przyszłego kształtu wschodnich granic Polski, a także charakteru stosunków z nacjami tworzącymi niegdyś dawną Rzeczpospolitą.

Jedną z takich koncepcji zarysował w swojej publikacji Merunowicz. Jej głównym postulatem było powołanie federacji Polski, Litwy i Rusi. Projekt ten, bazujący na hasłach propagowanych jeszcze od czasu powstania styczniowego, nie wyróżniałby się zbytnio na tle wielu innych podobnych z początku XX wieku, gdyby nie fakt, że jego autor sam był Rusinem.    

Reklama

Teofil Merunowicz - ostatni gente Ruthenus, natione Polonus

Teofil Merunowicz urodził się w 1846 roku we Lwowie, w rodzinie ruskiej obrządku greckokatolickiego. Niemniej jednak, ze względu na jego życiowe wybory, możemy go uważać za reprezentanta formacji gente Rutheni, natione Poloni, czyli Rusinów narodowości polskiej. Polskość była dla niego ideą, z którą bynajmniej nie kłóciły się ruskie korzenie czy obrządek greckokatolicki, i to w czasach, gdy tworzyły się zręby nowoczesnej narodowości ukraińskiej (w XIX wieku nazywanej jeszcze ruską).

Jako siedemnastoletni młodzieniec Merunowicz wziął udział w powstaniu styczniowym. Podczas pacyfikacji Galicji został aresztowany i skazany na trzy miesiące pobytu w austriackiej twierdzy w Kufsteinie. Po powrocie z więzienia rozpoczął pracę zarobkową jako urzędnik i dziennikarz.

W 1869 roku dał się poznać jako aktywny propagator idei polsko-ruskiego braterstwa. To właśnie wtedy Merunowicz zaangażował się w lwowskie obchody 300. rocznicy zawarcia unii lubelskiej. To wydarzenie historyczne, urosłe w XIX wieku do rangi mitu, konstytuującego jakoby na zawsze jedność Polaków, Litwinów i Rusinów, stanowiło dla Merunowicza kamień węgielny polsko-ruskiego braterstwa. Obchodom towarzyszyło wiele uroczystości i wydarzeń kulturalnych - zaczęto sypać kopiec Unii Lubelskiej, rozpisywano się na ten temat w gazetach i wydawano odezwy.

Przedwojenny Lwów

liczba zdjęć: 9

Jedną z popularnych wówczas broszurek propagandowych, zatytułowaną "Pamiątka 300-letniej rocznicy unii lubelskiej 1869 roku", napisał właśnie Teofil Merunowicz. Wydał ją w dwóch wersjach językowych: po polsku i po rusku. Propagowane przez organizatorów obchodów hasła jedności Polaków i Rusinów nie znajdywały jednak już wtedy poparcia wśród ruskich elit w Galicji, może z wyjątkiem podobnych Merunowiczowi osób orientacji gente Rutheni, natione Poloni.

Od lat osiemdziesiątych XIX wieku Merunowicz włączył się szerzej w politykę. W latach 1881-1913 zasiadał przez sześć kadencji w ławach Sejmu Krajowego, a w latach 1897-1907 był także delegatem do Rady Państwa we Wiedniu. Przez cały ten czas nieustannie publikował - i to zarówno sprawozdania ze swojej poselskiej aktywności, jak i różnego typu broszury społeczno-polityczne. Warto przy tym podkreślić, że niejednokrotnie były one wydawane celowo w dwóch językach - polskim i ruskim.

Prace Teofila Merunowicza koncentrowały się głównie na problemach włościańskich oraz sprawach gospodarczych kraju. Rozwój ekonomiczny prowincji uważał on za priorytet, dlatego starał się odwrócić uwagę od sporów narodowościowych, które jego zdaniem nie pozwalały na budowanie dobrobytu w kraju. Niemniej jednak stanowisko względem narodowego ruchu ruskiego miał bardzo wyraźne.

W jednym ze swoich pism krytykował duchownych greckokatolickich, że występują w imieniu "halicko-ruskiego narodu", podczas gdy "taki naród jako osobna indywidualność historyczna nie istnieje". Przede wszystkim jednak odmawiał im prawa do reprezentowania wszystkich Rusinów, a zwłaszcza chłopów ruskich, którzy mieli własnych reprezentantów w Sejmie Krajowym. Z jednej strony wytykał hierarchii greckokatolickiej koniunkturalizm polityczny i lojalizm wobec Austrii, z drugiej zarzucał tendencje rusofilskie.

Zdjęcie

Lwów - widok z 1915 r. /Danuta B. Łomaczewska /East News
Lwów - widok z 1915 r.
/Danuta B. Łomaczewska /East News

Aby odciągnąć Kościół greckokatolicki od jego zbliżania się do Cerkwi prawosławnej, co szczególnie uwidoczniło się w latach 80. XIX wieku, Merunowicz proponował wiele rozwiązań, w tym m.in. zarzucenie przez unitów kalendarza juliańskiego. Starał się też tłumić napięcia między Polakami i Rusinami w Sejmie, np. przy okazji dysput na temat języka w szkołach.

Przy okazji wyborów parlamentarnych zawsze podkreślał, że nie można kierować się kryteriami narodowymi przy oddawaniu głosów. W jednej z broszur protestował przeciwko tym Polakom i Rusinom, którzy jadą do Rady Państwa w Wiedniu , aby "wywlekać nasze kłótnie domowe". Z całą stanowczością występował zwłaszcza przeciwko nieustannie powracającemu postulatowi podziału kraju na część zachodnią i wschodnią, czego Rusini domagali się od czasu Wiosny Ludów w 1848 roku.

Swój stosunek do narodowości, z którą był związany więzami krwi, Merunowicz zaostrzył na początku XX wieku w związku z zaognieniem stosunków między Polakami i Ukraińcami w Galicji. Zmarł w 1919 roku, kilka  miesięcy po tym, jak w obliczu wojny polsko-ukraińskiej o Galicję Wschodnią wydał swoją ostatnią pracę "Sprawa ruska i kongres pokojowy".

Projekt federacji Polski, Litwy i Rusi

Przedśmiertna publikacja Merunowicza stanowi kompleksowy obraz jego zapatrywań na temat tzw. kwestii ruskiej i możliwości ułożenia dalszych relacji między Polakami i Rusinami w ramach postulowanego utworzenia federacji Polski, Litwy i Rusi.

Z racji tego, że poświęcił całe życie zmaganiom o zachowanie zgodnych stosunków między Polakami i Rusinami w Galicji, to do końca postanowił negować, że Ukraińcy rzeczywiście stali się odrębnym od polskiego narodem. Zakwestionować istnienie ukraińskiej narodowości chciał poprzez ukazanie zróżnicowanych postaw w obrębie ludności ruskiej. Wymieniał w tym celu różne definicje "ruskiej narodowości", nie zapominając także o reprezentowanej przez siebie opcji gente Rutheni, natione Poloni.

Opisz historię swojej rodziny. Konkurs!

Końcowa partia jego dzieła stanowi omówienie sytuacji politycznej w obliczu wojny o Galicję Wschodnią oraz projekt traktatu dotyczącego przyszłych losów Rusi. Najpierw autor przypominał, jak "radykalne stronnictwa ruskie, spowodowane i podniecone tradycyjną mściwością i zawiścią narodową, i społeczną" przystąpiły do agresywnych działań. Wymieniał takie wydarzenia, jak zabójstwo namiestnika Andrzeja Potockiego w 1908 roku, strzelaninę na Uniwersytecie Lwowskim w 1910 roku, a w końcu zajęcie Lwowa 1 listopada 1918 roku przez Ukraińców.

Tym wydarzeniom przeciwstawiał Merunowicz dążności Polaków, którzy "nie pragną niczego innego, jak tylko przywrócenia do życia dawnej Rzeczypospolitej - rozumie się nie szlacheckiej, ale demokratycznej, a to znaczy, że chcą przywrócenia do życia braterskiego związku Polski, Litwy i Rusi pod hasłem »Wolni z wolnymi - równi z równymi«". Podkreślał, że najlepszym sposobem na zakończenie wojny polsko-ukraińskiej byłoby rozsądne porozumienie, które zapewniłoby korzyści obu stronom konfliktu i mogłoby być - przy poparciu obu nacji - przedstawione na kongresie wersalskim. Sam zaproponował sześć punktów, mogących stać się podstawą do ułożenia przyszłego traktatu.

10 stycznia 1919 r. Do Lwowa wkracza polskie wojsko, przełamując ukraińskie okrążenie.

Lwów przeżywał trudne chwile. Ukraińcy otoczyli miasto, tym samym odcinając zaopatrzenie i uniemożliwiając dostarczanie żywności. Nie było wody i energii elektrycznej. czytaj więcej


Punkt pierwszy przewidywał zapewnienie, dla całej Rusi, niezależności politycznej i samorządu wraz z zapewnieniem praw mniejszościom narodowym. Kolejny punkt zakładał odtworzenie Rzeczypospolitej w granicach sprzed 1772 roku, z tą różnicą, że byłaby to federacja równoprawnych państw: Polski, Litwy i Rusi.

W granicach tego ostatniego członu miały znaleźć się ziemie Galicji Wschodniej, Wołynia, Podola i Ukrainy prawobrzeżnej. Z reszty ziem ukraińskich miało powstać drugie niepodległe państwo według postanowień... traktatu perejasławskiego z 1654 roku - w związku federacyjnym z Rosją. Trzeci postulat zakładał "ugodowe oznaczenie" spraw wspólnych dla federacji i tych, które byłyby rozstrzygane na sejmach dzielnicowych każdego z państw. Punkty czwarty i piąty przewidywały odrębne konstytucje, administrację i sądownictwo dla każdego z członów federacji. Ostatni zaś postulat wnosił o przerwanie walk.

Projekt Merunowicza stanowi interesujący i prawdopodobnie ostatni przykład obrazu myśli politycznej reprezentowanej przez przedstawicieli zanikającej formacji gente Rutheni, natione Poloni.

Wojna o Galicję Wschodnią między Polakami a Ukraińcami kończyła okres pokojowej, choć nie bezkonfliktowej, koegzystencji obu narodowości na wspólnym terytorium. W nowej sytuacji politycznej zmagały się ze sobą dwa nacjonalizmy, dwie narodowości, które w obliczu wojny o byt państwowy wyznaczyły granice między sobą, nie zostawiając miejsca na rozwiązania pośrednie.

Adam Świątek


Artykuł pochodzi z kategorii: II Rzeczpospolita