"Po prostu" było początkowo wydawane jako organ Zarządu Głównego Akademickiego Związku Walki Młodych.

Pismo, co wyraźnie wypowiedział w tekście wstępnym Stefan Jędrychowski, nawiązywało do wydawanego w Wilnie w latach 1935-36, lewicowego dwutygodnika "Po prostu": "Rozumiem, że nawiązując do tradycji tej grupy i tego pisma, dzisiejsza postępowa młodzież akademicka chce podkreślić ciągłość procesów ideologicznych, które przeżywa obecne młode pokolenie Polski z tymi procesami, które były udziałem naszego pokolenia, wychowanego i dojrzewającego w okresie między dwoma wojnami" - pisał Jędrychowski, który przed wojną związany był z grupą poetycką "Żagary" oraz Komunistyczną Partią Polski. Pismo postawiło sobie ambitne cele: "Będziemy otwarcie piętnować te siły, które starają się przeciwstawiać młodą inteligencję nowej rzeczywistości. (...) Będziemy walczyć z oportunizmem, z bezmyślnością, z przejawami separatyzmu wśród młodzieży akademickiej".

Redaktorem naczelnym była wówczas Krystyna Sarna-Obozowicz, po niej stanowisko to zajął Wiesław Gruszecki, który został zwolniony, gdy po śmierci Stalina na pierwszej stronie pisma doszło do nieszczęśliwej zbitki tytułu "Po prostu" z nekrologiem "Stalin nie żyje".

Reklama

Zastąpił go Eligiusz Lasota, który był redaktorem naczelnym do 1957 roku. Zespół redakcyjny tworzyli m.in. Jerzy Ambroziewicz, Anna i Stefan Bratkowscy, Włodzimierz Godek, Tadeusz Jaszczuk, Jan Józef Lipski, Jan Olszewski, Ryszard Turski, Jerzy Urban i Witold Wirpsza.

"Po prostu" stało na pierwszej linii walki rewolucyjnej - walczyło z imperializmem, z Ciemnogrodem utożsamianym z Kościołem i bikiniarzami.

Przełom nastąpił w 1953 r. po śmierci Stalina. "Po prostu" przechodziło ewolucję, 4 września 1955 ukazał się numer z zieloną winietą i podtytułem: "tygodnik studentów i młodej inteligencji", tym samym zerwano zależność od Związku Walki Młodych, dotychczasowego mentora i busoli politycznej redakcji.

Sami tak się wówczas określali: "Jesteśmy grupą młodych zapaleńców - studentów i absolwentów wyższych uczelni. Ludźmi, którzy nie potrafią nie wtrącać się we wszystko, co się wokół nich dzieje. Jesteśmy grupą niezadowolonych - chcielibyśmy więcej, mądrzej i lepiej". Pismo stało się głosem młodego pokolenia. Chociaż nie podważało zasad socjalizmu to podejmowało tematy dotychczas nieobecne w mediach: złe warunki pracy, rehabilitacja byłych żołnierzy AK czy sytuacja w środowisku studenckim.

W październiku 1956 r. "Po prostu" miało nakład 150 tys. egzemplarzy i aktywnie opowiedziało się za destalinizacją i zmianom w partii. Zmiana kursu przez Władysława Gomułkę spowodowała zamkniecie tytułu. Za bezpośrednią przyczynę tej decyzji uznaje się krytykę organizacji PAX, popieranej przez władze i nastawionej na rozbijanie środowiska katolickiego. Trybuna Ludu opublikowała stanowisko KC PZPR z 2 października 1957 r. o rozwiązaniu redakcji: "Sekretariat KC PZPR stwierdza, że zespół "Po prostu" w tym również członkowie partii w nim pracujący, od wielu miesięcy przeciwdziałał realizacji uchwał podjętych przez naczelne instancje partyjne, zszedł na pozycje jałowych negacji, przedstawiał w fałszywym świetle polityczną i gospodarczą rzeczywistość kraju, szerzył niewiarę w realność budownictwa socjalizmu i w wielu sprawach głosił koncepcje burżuazyjne."

Przeciwko likwidacji pisma protestowali studenci, ale demonstracje zostały spacyfikowane przez siły ZOMO i MO. Aresztowano ponad 530 osób.

AS

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza