Produkowany od 1978 roku Polonez przeszedł w 1991 roku gruntowną modernizację. Nowe oblicze legendy peerelowskiej motoryzacji otrzymało nazwę Caro.

Zdjęcie

Polonez Caro zadebiutował 10 czerwca 1991 roku /Andrzej Marzec /East News
Polonez Caro zadebiutował 10 czerwca 1991 roku
/Andrzej Marzec /East News

Nową wersję nadwozia Poloneza Caro, nad którym prace pod kierownictwem inżyniera Jana Politowskiego rozpoczęto jeszcze pod koniec lat 80. zeszłego stulecia, zaprojektowali Antoni Kasznicki i Zbigniew Kowalczyk. Nowocześniejsza sylwetka samochodu wyposażona została w nowe zintegrowane z kierunkowskazami reflektory, maskę i zderzaki.

Pomysłodawcą nazwy Caro był szef Działu Promocji FSO Jarosław Dubaniewicz. Nie przypadła ona jednak wszystkim do gustu. Na przykład pierwszy zastępca dyrektora FSO Andrzej Tyszkiewicz, uważał, że słowo "Caro" kojarzy się z czymś drogim i kosztownym. Ostatecznie pomysł Dubaniewicza przeszedł.

Reklama

Zdjęcie

Polonez Caro /Andrzej Marzec /East News
Polonez Caro
/Andrzej Marzec /East News

Nie wdając się w techniczne zawiłości należy zaznaczyć, że Polonez Caro spełniał wszystkie europejskie normy bezpieczeństwa. W stosunku do poprzedniej wersji, w nowym Polonezie wprowadzono aż 270 zmian.

Polonez Caro przypadł do gustu Polakom, którzy za taką cenę - wersja podstawowa Caro kosztowała prawie milion starych złotych - nie mieli szans kupić nowego samochodu o podobnych parametrach. O ile w 1991 roku FSO sprzedała 40 tysięcy nowych Polonezów, to już w roku następnym było to 80 tysięcy egzemplarzy, a w 1994 roku aż 100 tysięcy egzemplarzy. Tym samym w owych czasach co trzecim nowym samochodem w Polsce było Caro.

Zdjęcie

Polonez Caro /Wojtek Laski /East News
Polonez Caro
/Wojtek Laski /East News


Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza

Więcej na temat:polonez caro