Lech Wałęsa oraz grupa dziewięciu intelektualistów z Tadeuszem Mazowieckim, Bronisławem Geremkiem, Jerzym Turowiczem i Stefanem Bratkowskim na czele zaapelowali do rządu Stanów Zjednoczonych o zniesienie sankcji gospodarczych nałożonych na ludową Polskę.

Zdjęcie

Prezyden Stanów Zjednoczonych Ronald Reagan /AFP
Prezyden Stanów Zjednoczonych Ronald Reagan
/AFP

Przypomnijmy, że prezydent Stanów Zjednoczonych Ronald Reagan nałożył sankcje gospodarcze na ludową Polskę w grudniu 1981 roku po wprowadzeniu stanu wojennego. Wśród sankcji znalazły się m.in. wstrzymania dostaw dla rolnictwa, zamrożenia gwarancji pożyczkowych Banku Eksportowo-Importowego, zablokowania dopływu technologii oraz kredytów, wreszcie weto wobec przyjęcia ludowej Polski do Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Dodatkowo, po zdelegalizowaniu przez peerelowskie władze w październiku 1982 roku NSZZ "Solidarność", Reagan pozbawił ludową Polskę klauzuli najwyższego uprzywilejowania w handlu ze Stanami Zjednoczonymi. Sankcje zniesiono dopiero w 1987 roku, z czym w 1985 roku Amerykanie wycofali weto wobec członkostwa PRL w MFW (ludową Polskę przyjęto do funduszu czerwcu 1986 roku).

Reklama

31 sierpnia 1985 r. "Raport: Polska 5 lat po sierpniu"

Z okazji rocznicy Porozumień Sierpniowych opublikowano "Solidarnościowe" opracowanie dotyczące sytuacji w ludowej Polsce. czytaj więcej

10 października 1986 roku Lech Wałęsa oraz Stefan Bratkowski, Bronisław Geremek, Tadeusz Mazowiecki, Stanisław Stomma, Klemens Szaniawski, Jan Józef Szczepański, Jerzy Turowicz i Andrzej Wielowieyski zaapelowali do amerykańskich władz o zniesieni embarga gospodarczego. Dodatkowo, wspierani przez władze Kongresu Polonii Amerykańskiej, poprosili o ponowne nadanie ludowej Polsce klauzuli najwyższego uprzywilejowania w handlu ze Stanami Zjednoczonymi.

Apel, uznany za wyraz ugodowości i zbytniej kompromisowości wobec reżimu, został skrytykowany przez środowisko opozycji, popierające twardy kurs Reagana, a skupione wokół Anny Walentynowicz, Andrzeja Gwiazdy i Jana Rulewskiego. Wydali oni własny apel, w którym zakwestionowali prawo Wałęsy do wypowiadania się w imieniu narodu polskiego.

Ostatecznie Amerykanie przychylili się do prośby Wałęsy i kilka miesięcy znieśli większość sankcji. Stało się to zanim komuniści podjęli rozmowy z demokratyczna opozycją, co był warunkiem zniesienia embarga.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza